Antidotum – Karen Russell
Jest to chyba najdziwniejsza książka jaką ostatnio czytałam. Z jednej strony nie mogłam się wkręcić, z drugiej nie dało się jej odłożyć! Akcja toczy się w fikcyjnym miasteczku Uz (czuję nawiązanie do “Czarnoksiężnika z Oz”, z resztą nie tylko w nazwie miasteczka!), w stanie Nebraska.








