Błogostan – Martyna Gabała
Przeczytałam w dwa dni! Nie zdetronizowała „Tom Lake”, ale i tak lowe, i powiem Wam, że jestem zaskoczona, że to debiut, bo zupełnie nie odstaje od późniejszych powieści Ann!
Przeczytałam w dwa dni! Nie zdetronizowała „Tom Lake”, ale i tak lowe, i powiem Wam, że jestem zaskoczona, że to debiut, bo zupełnie nie odstaje od późniejszych powieści Ann!
„Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawa to poruszająca i bardzo aktualna historia o przetrwaniu, radykalizacji i miłości, która rodzi się w cieniu brutalnej okupacji, opowiedziana głosem Palestynki odbywającej wyrok w izraelskim więzieniu.
Akcja powieści “To o czym nie mówimy” rozgrywa się w nienazwanym nadmorskim miasteczku w stanie Massachusetts latem i jesienią 2024 roku, w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.
„Szukając Jane” – Heather Marshall to inspirowana faktami opowieść o macierzyństwie, mrocznych tajemnicach z przeszłości i odwadze kobiet, które ryzykowały wszystko, by dać innym prawo wyboru.
To w zasadzie nie jest powieść, a opowiadanie, które najpierw zostało wydane w magazynie New Yorker pod tytułem “Mizogina”, a dopiero w 2022 r. ukazało się drukiem z nowym, delikatniejszym tytułem.
Jest to chyba najdziwniejsza książka jaką ostatnio czytałam. Z jednej strony nie mogłam się wkręcić, z drugiej nie dało się jej odłożyć! Akcja toczy się w fikcyjnym miasteczku Uz (czuję nawiązanie do “Czarnoksiężnika z Oz”, z resztą nie tylko w nazwie miasteczka!), w stanie Nebraska.
Samotna Isabel obsesyjnie utrzymuje porządek w domu odziedziczonym po matce. Poleruje rodowe srebra, nakręca zegary, pilnuje, żeby wszystko trwało na swoim miejscu w niezmienionym kształcie. Jej pedantyczna bańka pęka, gdy do posiadłości przyjeżdża (i na jakiś czas zostaje) dziewczyna brata Isabel, Eva.
„Kiedyś były tu wilki” – Charlotte McConaghy to wciągająca historia ukazująca odwieczny konflikt na linii człowiek-natura, pełna surowego, szkockiego piękna i mrocznego napięcia.
Przeczytałam w dwa dni! Nie zdetronizowała „Tom Lake”, ale i tak lowe, i powiem Wam, że jestem zaskoczona, że to debiut, bo zupełnie nie odstaje od późniejszych powieści Ann!
W życiu może przyjść chwila, gdy beztrosko stoisz sobie w kuchni, jesz kanapkę i myślisz o najbliższych zawodowych zobowiązaniach, by zaraz stanąć w przedpokoju, upuścić na podłogę tę samą kanapkę i poczuć, jak cały świat osuwa ci się pod stopami.