Z moich notatek: mrocznie, magicznie (ale nie słodko!) i  jesiennie, z Type O Negative w tle.

Jedna z moich koleżanek w liceum słuchała Type O Negative, ale i tak nie wiedziałam, że „October rust” to taki kultowy album!

Dużo muzyki przewija się przez „Rdzę”, mocnej, głownie z lat 90-tych. Początkowe rozdziały mają klimat sentymentalnej podróży do czasów glanów, palenia fajek w oknie, koncertów w piwnicach i czarnego jak noc makeupu.

A potem zegar coraz bardziej się cofa, coraz mroczniejsze sekrety wychodzą na jaw, a las otaczający dolnośląski Szwarzeb staje się coraz bardziej tajemniczy.

Osią historii jest zaginięcie Alicji Wicher, nastolatki, która występowała w lokalnym zespole Madame Winterblack. Żeby zrozumieć co się z nią stało musimy poznać skomplikowane relacje kolejnych pokoleń mieszkańców Szwarzeba i przenieść się aż do czasów sprzed drugiej wojny światowej.

Dobrze wchodzi jesienią!

Wydawnictwo Znak Literanova