„Kiedyś były tu wilki” – Charlotte McConaghy to wciągająca historia ukazująca odwieczny konflikt na linii człowiek-natura, pełna surowego, szkockiego piękna i mrocznego napięcia. Opowieść, w której misja ratowania ekosystemu staje się tłem dla skomplikowanych relacji międzyludzkich.

O czym jest książka „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy?

Highlands, Szkocja.

Biolożka Inti Flynn przyjeżdża do Szkocji z misją życia: ma poprowadzić projekt reintrodukcji czternastu szarych wilków, żeby w naturalny sposób ograniczyć populację jeleni niszczących tereny leśne. Towarzyszy jej grupa ekspercka i ukochana siostra bliźniaczka, Aggie, która po dramatycznych wydarzeniach z przeszłości zamknęła się w sobie i wycofała z życia. Wilczy projekt od początku zderza się z murem wrogości miejscowych farmerów, którzy traktują drapieżniki jako śmiertelne zagrożenie dla swoich stad. Dlatego, gdy pewnego poranka Inti trafia na zmasakrowane zwłoki jednego z gospodarzy, wbrew logice i dowodom postanawia chronić swoje wilki, zatajając zbrodnię.

Ale to nie jedyna tajemnica Inti. Prawie nikt nie wie, że biolożka od lat zmaga się z synestezję lustrzaną, rzadkim zaburzeniem neurologicznym, przez którą fizycznie odczuwa to, co najintensywniej odczuwają ludzie i zwierzęta wokół niej.

Nasza Książka Czerwca 2026 to porywające połączenie eco-fiction, thrillera psychologicznego i opowieści o wychodzeniu z najgłębszej traumy. To historia, która stawia znak równości między niszczeniem natury a niszczeniem drugiego człowieka

Czego się spodziewać po „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy?

Fascynującego wglądu w życie watahy wilków. To dla nich wybrałam tę powieść.

Ale również: napięcia rodem z rasowego thrillera, w którym morderstwo jest tylko zapalnikiem dla głębszych konfliktów.

Oraz: przejmującego studium siostrzanej miłości, współuzależnienia, przepracowywania traumy oraz pytania o to, gdzie leży granica naszej empatii.

Dlaczego wybrałam „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy?

Po pierwsze, drugie i trzecie WILKI (czy już mówiłam, że wilki?)! Od dawna szukałam powieści, w której zwierzęta będą istotną częścią fabuły, dlatego, gdy dowiedziałam się, że będzie przekład “Wilków” z niecierpliwością czekałam na premierę (rozważałam również “Jak wychować zająca” Chloe Dalton, którą również serdecznie!)

Bardzo cenię pisanie Charlotte McConaghy (czytałam zarówno “Dziki, mroczny brzeg” jak i “Migracje”). Uważam, że wyjątkowo sprawnie łączy ważne ekologicznie tematy z porywającą fabułą, a spośród wszystkich trzech jej powieści “Wilki” są chyba najbliższą nam geograficznie historią, bo przecież w Polsce również występują te drapieżniki.

Sceny, które zapamiętam:

  • moment pierwszego wypuszczenia wilków z klatek na szkocką wolność
  • opisy tego, jak Inti odczuwa ból innych żywych istot (sam początek książki mnie rozwalił!)
  • zakończenie, bo BARDZO dało mi do myślenia i mam nadzieję, że o nim porozmawiamy na spotkaniu klubowym

Klubowiczki o powieści „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy na gorąco:

Zdecydowanie lepiej mi weszła niż „Dziki mroczny brzeg”. Przepiękne opisy przyrody, zachowania wilków, badania nad nimi i projekt. Trochę mniej mi się podobała warstwa ludzka w tej książce (podobnie jak w brzegu, chociaż ta pozycja zdecydowanie na plus). Chociaż i tutaj mam swoje perełki jak np. reakcje mieszkańców na różne wydarzenia i w ogóle ich podejście do całego przedsięwzięcia.

Bardzo mi „posmakowała” książka!

Daria

Pochłonęłam w 2 dni. Moja klubowa faworytka jak do tej pory!

Monika

Bardzo mi się dobrze słucha! Na pewno sięgnę po inne książki tej autorki. Ale nie mogę zrozumieć jednej rzeczy – skąd ona wzięła łopatę?

Magda

Więcej recenzji na dole strony.

Spotkanie klubu książki i pytania do „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy

Pytania, które nam towarzyszyły podczas spotkania klubowego i rozmowy o „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy

  • Jak synestezja lustrzana ukształtowała Inti? I jak myślisz, jak wpłynęłaby na Ciebie?
  • Dlaczego tak szybko demonizujemy zwierzęta, a tak łatwo usprawiedliwiamy ludzi?
  • We wszystkich swoich trzech powieściach Charlotte McConaghy osadza wątek zmian klimatycznych we wciągającej fabule, sprawiając, że ekologiczne tematy stają się bardziej namacalne i bliższe czytającym. Czy uważasz, że „Wilki” spełniły swoje zadanie? Czy zainteresowały Cię tematem renaturalizacji?

O czym rozmawiałyśmy na spotkaniu napiszę już 1 lipca!

Pobierz kartę „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy z Book Journala Klubu Czułej Czytelniczki

spotkanie klubu 'Książki kiedyś były tu wilki" Charlotte McConaghy


Jeśli spodobała Ci się „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy przeczytaj również:

  • „Kradzież” Ann-Helen Laestadius– surowa i mroczna powieść, która pokazuje mało znane oblicze Szwecji i dotyka trudnych tematów: uprzedzeń wobec mniejszości narodowych, szykanowania i nienawiści, depresji, przemocy wobec zwierząt i zmian klimatycznych.
  • „Wyspa zaginionych drzew” Elif Shafak– napisana z ogromnym poszanowaniem natury opowieść o miłości, przynależności i traumie pokoleniowej, która zaczyna się w latach ’70- tych na rozdartym turecko-greckim konfliktem Cyprze.

Wydawnictwo Fila

Tłumaczenie: Katarzyna Chojnacka – Bażyńska


1 komentarz

Katarzynapogodzinach · cze 2026 o 6:39 pm

Najbardziej urzekło mnie to, jak autorka pokazuje naturę. Nie jest ona jedynie tłem wydarzeń, ale pełnoprawną bohaterką tej historii, skłaniającą do refleksji nad tym, dokąd zmierzamy i jak nasze decyzje wpływają na środowisko.

Bardzo podobała mi się również relacja sióstr – bliska, pełna wsparcia, ale pozbawiona idealizacji. Autentyczna i wiarygodna.

Ciekawie poprowadzono także wątek dzieciństwa głównej bohaterki. Dzięki niemu łatwiej zrozumieć jej więź z wilkami i przyrodą oraz determinację, by kontynuować wartości przekazane przez ojca.

Doceniłam również wątek nieplanowanej ciąży i pytań o macierzyństwo. Nie dominuje on całej historii, ale stanowi ważne uzupełnienie opowieści.

8/10 wydaje mi się uczciwą oceną.

Jeśli lubicie powieści, w których natura jest czymś więcej niż tylko tłem, a spokojna, pięknie napisana proza skłania do refleksji, myślę, że ta książka może przypaść Wam do gustu.

A ja koniecznie muszę nadrobić Dziki, mroczny brzeg.

To czerwcowa lektura Klubu Czułej Czytelniczki. 💚

#kiedyśtubyływilki #bookclub #klubczulejczytelniczki #ebook #krótkozwielkiejnatemat

Dodaj recenzję

Symbol zastępczy awatara