„Gniazdo” – Roisín O’Donnell to pełna psychologicznych niuansów opowieść o ucieczce od kontrolującego partnera i wysiłku, jaki musi podjąć samotna matka, żeby odzyskać poczucie własnej wartości i stworzyć bezpieczny dom dla siebie i swoich córek.

O czym jest „Gniazdo” Roisín O’Donnell?

Dublin, 2018.

Ciara Fay w pewne wiosenne popołudnie w ułamku sekundy podejmuje decyzję, która zmienia wszystko. Chwyta z suszarki kilka ubrań, sadza dwie małe córeczki w fotelikach samochodowych i rusza przed siebie zostawiając za sobą z pozoru uporządkowane życie.

Wie, że to jej ostatnia szansa na ucieczkę, bo mąż, Ryan, niemal całkowicie przejął już kontrolę nad jej życiem.

Szybko okazuje się jednak, że ucieczka to dopiero początek trudnej drogi do wolności. Z niewielką ilością pieniędzy, bez pracy i dachu nad głową Ciara trafia z córkami do Hotelu Eden – tymczasowego lokum dla osób w kryzysie bezdomności. Musi stawić czoła biurokracji i urzędom, jej oszczędności topnieją, a mąż nie zamierza łatwo odpuścić.

Aby przetrwać, będzie musiała przestać usprawiedliwiać oprawcę i odnaleźć siłę, by zawalczyć o swoją niezależności i dobro dzieci.

Nasza Książka Maja 2026 to boleśnie prawdziwa historia o tym, że odejście od oprawcy to zaledwie pierwszy krok, a prawdziwą sztuką jest wytrwać i na nowo uwierzyć w siebie.

Czego się spodziewać po „Gnieździe” Roisín O’Donnell?

Przekonującej i realistycznej powieści o odejściu od przemocowego i kontrolującego partnera. Historii o tym, co dalej, gdy spontaniczna i odważna decyzja staje się trudną do oswojenia rzeczywistością.

Ale również: budującej opowieści o odzyskiwaniu własnego życia, budowaniu zaufania do siebie i wsparciu, które można odnaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach.

Słyszałam, że w sieci krąży opinia, że „Gniazdo” to książkowy „Dom dobry” – to niefortunny clickbait, który odwiedzie wiele wrażliwszych osób od lektury, a to bardzo wartościowa i ważna książka. „Gniazdo” to opowieść o tym, co dzieje się PO wyjściu z przemocowego związku. Uświadamia, że odejście od oprawcy to zaledwie początek trudnej i pełnej wyzwań drogi do odnalezienia swojego głosu.

Dlaczego wybrałam „Gniazdo” Roisín O’Donnell do Klubu?

Bo autorka wnikliwie analizuje pierwsze mechanizmy manipulacji w związku. Uświadamia, jak łatwo można stracić kontrolę nad własnym życiem, nie zdając sobie z tego sprawy.

Pisze o kobiecie, która doświadczyła przemocy emocjonalnej i ekonomicznej często uznawanej – nawet przez samą ofiarę -za „niewystarczający powód” żeby odejść od partnera.

Sceny, które zapamiętam:

  • chwilę, gdy Ciara podejmuje decyzję o ucieczce
  • pierwszą noc Ciary poza domem, w zaskakujących okolicznościach
  • opisy psychologicznych gierek Ryana, które sprawiały, że Ciara zaczynała wątpić we własne zmysły i poczucie rzeczywistości

Klubowiczki o powieści „Gniazdo” Roisín O’Donnell na gorąco:

Właśnie skończyłam! Czytałam wczoraj do późna i dzisiaj pół dnia. Bardzo wciągająca i emocjonująca. Pojawiała się złość, współczucie, zrozumienie, momentami Też miałam różne myśli o bohaterce ale jej kibicowałam. Bardzo udane ujecie tematu.

Ania

Przesłuchałam całośc i bardzo mi się podobała. Ale… mój poziom złości zwiększał się wraz z każdym rozdziałem! Tego się nie da przejść spokojnie.

Dorota

Przeczytałam w kilka dni. Świetna!

Angelika

Więcej recenzji na dole strony.

Spotkanie klubu książki i pytania do „Gniazda” Roisín O’Donnell

Pytania, które nam towarzyszyły podczas spotkania klubowego i rozmowy o „Gnieździe” Roisin O’Donnell

  • Co było dla Ciary najtrudniejsze w odejściu od Ryana?
  • Co myślisz o relacji Cairy z matką i siostrą?
  • Z jakimi przemyśleniami zostawiła Cię historia Ciary?

Rozmawiałyśmy m.in. o tym, jak ważna jest niezależność finansowa w związku i nieodcinanie się od bliskich i przyjaciół. Zgodziłyśmy się, że „Gniazdo” to ważna społecznie lektura, bo pomaga uświadamiać, że przemoc emocjonalną nie zawsze czuć i widać na pierwszy rzut oka.

Pobierz kartę „Gniazda” Roisín O’Donnell z Book Journala Klubu Czułej Czytelniczki

Pytania na spotkanie klubu książki "Gniazdo" Roisin O'donnell


Jeśli spodobała Ci się „Gnazdo” Roisín O’Donnell przeczytaj również:

Wydawnictwo Albatros

Tłumaczenie: Małgorzata Stefaniuk


2 komentarze

Katarzynapogodzinach · maj 2026 o 5:40 am

Uszanowanko 🙂

Dzisiaj będzie recenzja książki, która od pierwszych stron jest emocjonalnym rollercoasterem. Dodatkowo porusza ważne wątki społeczne — szczególnie istotne dla kobiet. I chociaż nie jest to łatwa lektura, uważam, że każda z nas powinna ją przeczytać.
#traumytospecjalnoscklubowa

Przede wszystkim Gniazdo opowiada o przemocy w białych rękawiczkach — bez widocznych ran. I właśnie tutaj autorka stawia ważne pytanie: czy obrażenia psychiczne są mniej istotne tylko dlatego, że nie widać ich na ciele?

Główna bohaterka przez większość książki zastanawia się, czy odeszła od męża z właściwych pobudek — a może jednak wydaje jej się, że doświadcza przemocy emocjonalnej. Dochodzi do tego również aspekt finansowy. Ciara nie pracuje, „bo tak będzie lepiej” — zajmuje się wychowaniem dwóch córek. W momencie odejścia ma jedynie kilkanaście euro oszczędności* i małego pasażera na gapę w postaci kolejnej, nieplanowanej ciąży. Jak poradzi sobie z tym wszystkim?

Mocno wybijają się również problemy Dublina — kryzys mieszkaniowy czy zmiana prawa aborcyjnego.

Ps motyw syna — serio, w dzisiejszych czasach dalej musimy „łechtać” męskie ego płcią dziecka? Na zasadzie: oddam ci córki, ale syn jest mój.

Gniazdo czytałyśmy w maju jako lekturę klubu. Ze względu na tematykę nie będę klasyfikowała tej książki w skali liczbowej. To raczej powieść z kategorii „powinno się znać”. Na pewno doceniam próbę oddania emocji, a Ciarę podziwiam za trud włożony w zmianę swojego życia.

Jednocześnie nie jest to opowieść bez wad. Zdarzały się nieścisłości, a momentami miałam wrażenie, że historia jest przegadana. Sama rodzina mogła też bardziej wspierać Ciarę — bardziej namacalnie, finansowo, a nie tylko klepaniem po ramieniu.

Ps tym razem tytuł czytałam i słuchałam 🙂

#klubksiazki #klubczulejczytelniczki #prozaspoleczniezaangazowana #recenzjaksiazki #bookstagrampolska

*Kwestię dochodów Ciary uważam za mocno dyskusyjną i momentami wyidealizowaną — niby nie ma pieniędzy, a jednocześnie wychodzi z dziećmi do zoo czy na sale zabaw. Alimenty dostaje dopiero w trakcie potyczek sądowych.

Katarzyna Olborska-Leśniak · maj 2026 o 7:43 am

Roisin O’Donnel, „Gniazdo”, wydawnictwo Albatros, przekład: Małgorzata Stefaniuk

Współczesny Dublin. Młoda matka próbuje uwolnić się z przemocowego związku i podejmuje decyzję o ucieczce od partnera wraz z dwójką małych córek. Bez zabezpieczenia finansowego, jednak z silnym postanowieniem, że nie będzie znosiła więcej przemocy psychicznej i emocjonalnej ląduje w Hotelu Eden- lokum dla osób w kryzysie i próbuje stanąć na własne nogi. Ma na szczęście wokół siebie kilka przychylnych osób, które pomagają jej w najtrudniejszych momentach.
Książka ukazuje jak ważna jest sieć kontaktów, które przez przemocowców często są ucinane (niezgoda na utrzymywanie kontaktów z rodziną, przyjaciółmi) Mechanizmy zastraszania i manipulacji, podważania poczucia własnej wartości są tu pokazane jak na dłoni.
Tytuł powieści trafia w punkt, poniższy fragment szczególnie zapadł mi w pamięć:

„Nazywała to szykowaniem gniazda. Tak robią kobiety oczekujące dziecka. Czyszczą fugi, odkurzają, nagle odczuwają potrzebę pomalowania muru w ogródku na lazurowy błękit. Tyle, że ona nie odczuwała zbliżających się narodzin, lecz nadciągające zagrożenie. Sprzątanie każdego centymetra domu, malowanie, naprawianie, tylko to, przynosiło jej ukojenie. Tylko to, dawało jej namiastkę poczucia bezpieczeństwa”.
Często opisy w książce są niemal poetyckie, ale jednocześnie gęste od emocji, brutalistyczne:
„Dochodzi pora kolacji. W chłodnych, granatowych cieniach wzdłuż ogrodzenia, stokrotki zaciskają na noc różowe usta…”
Momentami kobieta zaczyna wątpić w swoje zmysły i to zdaje się ostatni moment, by przeciąć ten przemocowy krąg:
„Mogłaby iść do schroniska, takie miejsca istnieją, prawda? Tylko co miałaby powiedzieć? Mąż jest dla mnie niemiły. Nocami dzieją się rzeczy których nie umiem opisać. Moje ciało nie należy już do mnie. On zgrzyta zębami kiedy się złości, Boję się, że może mnie uderzyć, choć jeszcze tego nie zrobił. Wszystko rozmywa się, kiedy próbuje ubrać to w słowa. Nie potrafię zebrać myśli. Nie wiem już kim jestem, nie wiem czy w ogóle istnieje. Czuje się jak duch. Bez życia, bez energii, bezwolna, przerażona. Ryan wywrócił jej świat tak, że grunt pod nogami przestał być stabilny. Keira nie wie już, gdzie jest góra, a gdzie dół”.
Jest to bardzo mocna książka, napisana z wielką autentycznością i szczegółami, dzięki którym łatwo empatyzować z Ciarą i kibicować jej działaniom przeciwko przemocowemu partnerowi i dążeniu do jej niezależności i spokoju dla dzieci.
Okładka z kobietą bez twarzy także przywołuje na myśl stopniowe tracenie pewności siebie i swojego kształtu.
Książka została wybrana jako książka Maja w @Klubczulejczytelniczki i jestem ciekawa opinii dziewczyn o niej.

Dodaj recenzję

Avatar placeholder