„Śluza” Zu Witkowskiej to kameralna opowieść o poszukiwaniu autentyczności oraz o cenie, jaką płaci się za życie według scenariusza, który piszą dla nas inni.

O czym jest książka „Śluza” Zu Witkowskiej?

Łucja jest naukowczynią związaną z Instytutem Biologii i Biomedycyny, która wyrusza w kilkumiesięczną delegacje. żeby koordynować potężny projekt badawczy. Ma nadzorować zbieranie ogromnej ilości roślin i przekazywanie ich do suszenia i ekstrakcji. To delikatny i ważny proces, pierwszy etap na drodze do stworzenia niemalże panaceum. Wszyscy na nią liczą.

Po dotarciu na miejsce Łucja zatrzymuje się w domu operatorki śluzy, dojrzałej, pewnej siebie kobiety, która nosi w sobie spokój. Śluzowa twierdzi, że życiowe wybory są zwykłymi przypadkami i że każda z nas ma własne, niezawisłe prawo do decydowania o istotności katastrof. Katastrof, które nagle spadają na Łucję jedna po drugiej, rujnując misterny plan zbierania i suszenia biomasy.

Obserwując Śluzową, Łucja – dążąca dotąd do planu, którego zwieńczeniem miało być coś »doniosłego i niepodważalnego«, jak dająca prestiż profesura – zaczyna powoli rozumieć, że można wieść też inne życie. Zajmujące mniej miejsca w społeczeństwie, ale autonomiczne, wolne i… szczęśliwsze.

“- A ty? Dlaczego poszłaś na biologię? – zgaduje Oliwia, biorąc drinka do ręki.

Od matury Łucja robiła wszystko, żeby nie odpowiadać sobie na to pytanie.

– Ja?… – Zmieszana opuszcza wzrok. – Bo mnie przestraszono.

– Przestraszono? Niby czym? – dopytuje koleżanka, pochylając się w jej kierunku.

– Nędznym życiem – odpowiada smutno bez zastanowienia.”

Czego się spodziewać po „Śluzie” Zu Witkowskiej?

Niedługiej powieści, którą co prawda pochłoniesz w dwa wieczory, ale nie będziesz o niej mogła przestać myśleć przez kolejny miesiąc.

Historii o samotności i pokoleniowym rozczarowaniu, ale też o trudnym spotkaniu z tą wersją siebie, którą kiedyś porzuciłyśmy, nie mając dość siły i wsparcia, żeby o nią zawalczyć.

Dlaczego wybrałam „Śluzę” Zu Witkowskiej?

Bo Zu pokazuje w “Śluzie”, jak łatwo jest zaplątać się w życie, którego same dla siebie nie wybrałyśmy i jakie druzgocące konsekwencje może mieć wybór takiego scenariusza. 

Jeśli Ty też słyszałaś, że powinnaś iść na dobre studia i znaleźć dobrą pracę, historia Łucji uderzy w Twoje najwrażliwsze struny i skłoni do niewygodnych przemyśleń.

Sceny, które zapamiętam:

  • rozmowę z Oliwią 
  • scenę z czerwonym telefonem
  • zakończenie

O Autorce:

“Śluza” to prozatorski debiut poetki i naukowczyni Zu Witkowskiej, którą gościłyśmy w Klubie w lipcu 2026 r. 

Na spotkaniu Zu opowiadała nam o swojej drodze do pisania, o chwili, gdy przyszła do niej postać Śluzowej, i o scenie z Apisem, która zmroziła mi krew w żyłach. Rozmawiałyśmy o wchodzeniu w dorosłość, o trudnych wyborach i o tym, jak ważne jest, żeby mieć swoją “wioskę”, która będzie pomagać nam wzrastać w zgodzie z naszą wrażliwością.

Klubowiczki o powieści „Śluza” Zu Witkowskiej na gorąco:

Mam mnóstwo pytań. Nigdy jeszcze nie miałam tak, że po przeczytaniu tak długo książka nie dawała mi spokoju.

Paulina

Bardzo ciekawa pozycja.. były takie momenty że przeglądałam się w niej jak w lustrze .. więc sporo przemyśleń

Kamila

Po zakończeniu w głowie kłębki się mnóstwo myśli i jakoś tak boli dusza.

Monika

Więcej recenzji na dole strony.

Spotkanie klubu książki i pytania do „Śluzy” Zu Witkowskiej

Pytania, które nam towarzyszyły podczas spotkania klubowego i rozmowy o „Śluzie” Zu Witkowskiej

  • Jak interpretujesz zakończenie?
  • Czy uważasz, że tytułowa śluza może być metaforą?
  • Co myślisz o Śluzowej?

O czym rozmawiałyśmy na spotkaniu napiszę już 1 pażdziernika!

Pobierz kartę „Sluzy” Zu Witkowskiej z Book Journala Klubu Czułej Czytelniczki

spotkanie klubu 'Książki kiedyś były tu wilki" Charlotte McConaghy


Jeśli spodobała Ci się „Śluza” Zu Witkowskiej przeczytaj również:

  • „Ogród rozpaczy ziemskich” Beatriz Serrano – to na wskroś współczesna opowieść o pokoleniu 30-latków, którzy z pozoru mają wszystko. Jednocześnie zabawna i niepokojąca historia o kulturze pracy, która dyktuje rytm życia, o wypaleniu zawodowym i o przerażająco płytkich relacjach, jakie nawiązujemy w biurze.
  • „Yellowface” – Rebecca F. Kuang – to pokręcona i pełna dram historia o ciemnej stronie wydawania książek, inbach w social mediach i obsesyjnym dążeniu do sukcesu.
  • „Złodziejka matek” Magdalena Genow – to nieoczywista historia o stawaniu się matką opowiedziana z perspektywy kobiety, która nie doświadczyła macierzyńskiego wsparcia i ciepła. To również nie przesłodzona historia o dorastaniu w latach ‘90-tych, o awansie społecznym i skomplikowanych relacjach między kobietami na różnych etapach życia.

Wydawnictwo Znak Literanova

Kategorie: 2026Wrzesień

0 komentarzy

Dodaj recenzję

Symbol zastępczy awatara