„Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawa to poruszająca i bardzo aktualna historia o życiu na uchodźctwie, potrzebie przynależności i miłości, która rodzi się w cieniu brutalnej okupacji, opowiedziana głosem Palestynki odbywającej wyrok w izraelskim więzieniu.

O czym jest książka „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy?

Czas i miejsce akcji: Kuwejt, Jordania, Palestyna i nowoczesne, izraelskie więzienie, od lat 70. XX wieku po współczesność.

Nahr odsiaduje wyrok za terroryzm w „Norze”, sterylnym, zaawansowanym technologicznie izraelskim więzieniu o zaostrzonym rygorze. Z tego miejsce opowiada nam historię swojego życia.

Urodzona w Kuwejcie jako córka palestyńskich uchodźców, początkowo pragnie tylko stabilizacji i normalności. Kocha tańczyć, a jej marzeniem jest założenie własnego salonu kosmetycznego. Kiedy wybucha wojna w Zatoce Perskiej (inwazja Iraku na Kuwejt), jej świat się rozpada.

Zmuszona do ucieczki, podejmuje moralnie trudne decyzje, by utrzymać rodzinę, a z czasem trafia na terytoria okupowanej Palestyny. To tam, na ziemi przodków, której nigdy wcześniej nie widziała, wreszcie odnajduje swoje korzenie. I poznaje Bilala, który otwiera jej oczy na polityczną rzeczywistość i uczy, co to znaczy kochać na przekór wszystkiemu. Zderzenie z brutalnością okupacji zmusza Nahr do porzucenia dawnej bierności i obudzenia w sobie niezwykłej siły.

Nasza Książka Miesiąca uświadamia, jak wielka polityka niszczy codzienność ludzi takich jak my same, jednocześnie pokazując, jak wielką siłę ma pragnienie zwykłego, dobrego życia.

Czego się spodziewać po „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy?

Opowieści o dramacie wysiedlenia, rasizmie, systemowej przemocy i życiu pod ciągłym ostrzałem. Ale również: przepięknego studium palestyńskiej kultury, zapachu oliwek i chleba oraz głębokiej, dojrzałej historii miłosnej. Historii o tym, jak żyje się na przekór światu, w którym brakuje miłości.

Dlaczego wybrałam „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy?

Bo bardzo łatwo jest redukować konflikty zbrojne do suchych nagłówków i statystyk. Ta książka nadaje konfliktowi bliskowschodniemu ludzką twarz, pokazując go przez pryzmat doświadczeń jednej wyrazistej, nieidealnej, lecz niezwykle odważnej kobiety

Susan Abulhawa zadaje trudne pytania o granice wytrzymałości, o to, kto ma prawo do obrony własnego domu i czym właściwie różni się walka o wolność od terroryzmu.

Mimo brutalnego tła, jest to opowieść napisana poetyckim, zmysłowym językiem. To lektura, która boli, złości, ale ostatecznie zostawia w sercu dużo światła.

Sceny, które zapamiętam:

  • klaustrofobiczne opisy Nory, w której nawet prysznic jest kontrolowany z zewnątrz
  • pierwsze zbiory oliwek, podczas których Nahr wreszcie czuje fizyczną więź z palestyńską ziemią
  • sceny z Umm Burak i jej skomplikowaną relację z Nahr

Klubowiczki o powieści „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy na gorąco:

Myślę, że sama bym po tę książkę nie sięgnęła, raczej powieści z tłem geopolitycznym to nie moja bajka, aleeeee… Jestem już na 200 stronie i mimo że to nie jest to łatwa książka to nie mogę przestać!

Sylwia

Na początku myślałam, że nie będzie mi się dobrze czytało. A teraz? Nie mogę się oderwać, ciągle o tym myślę i chcę czytać dalej. Czytając przeżywam różne emocje, gdy odrywam się od książki, potrzebuje chwili aby dość do siebie i osądzić się w naszej rzeczywiści. Sama bym po nią nie sięgnęła, i zrobiłabym ogromny błąd. Jest niezwykle przejmująca, wciągająca i nie chce dać chwili alby od niej się oderwać

Weronika

Wciąga od razu i bardzo doceniam to, że muszę doczytać, sprawdzić kilka kwestii poruszanych w książce; dzięki temu mam poczucie, że zyskuję wiedzę i zupełnie nową perspektywę – m.in. geopolityczną.

Magdalena

Więcej recenzji na dole strony.

Spotkanie klubu książki i pytania do „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy

Pytania, które nam towarzyszyły podczas spotkania klubowego i rozmowy o „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy

  • Czy potrafisz zrozumieć wybory Nahr?
  • Jak dorastanie na uchodźctwie wpłynęło na Nahr? Czy jest dla niej dom?
  • Jeśli miałabyś zadać Susan Abulhawie jedno pytanie, o co byś zapytała?

O czym rozmawiałyśmy na spotkaniu napiszę już 26 sierpnia!

Pobierz kartę „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy z Book Journala Klubu Czułej Czytelniczki

spotkanie klubu 'Książki kiedyś były tu wilki" Charlotte McConaghy


Jeśli spodobała Ci się „Na przekór światu bez miłości” Susan Abulhawy przeczytaj również:

  • „Dopóki rosną cytrynowe drzewa” Zolfy Katouh – osadzona w dramatycznych realiach syryjskiej wojny domowej opowieść o pogrzebanych marzeniach, odwadze i najtrudniejszych decyzjach.
  • „Nasze winy” Louise Kennedy – poruszająca opowieść o miłości, winie i życiu pozbawionym perspektyw osadzona w latach 70-tych w realiach konfliktu w Irlandii Północnej
  • „Kradzież” Ann-Helen Laestadius – surowa i mroczna powieść, która pokazuje mało znane oblicze Szwecji i dotyka trudnych tematów: uprzedzeń wobec mniejszości narodowych, szykanowania i nienawiści, depresji, przemocy wobec zwierząt i zmian klimatycznych.

Wydawnictwo Sonia Draga

Tłumaczenie: Urszula Ruzik-Kulińska


1 komentarz

Karolina Sawka · sie 2026 o 9:30 pm

„Tego dnia poznałam nowy rodzaj radości. To ten rodzaj szczęścia, który czujesz, gdy życie odbiera ci wszystko, a pozostawia tylko ludzi, którzy najwięcej dla ciebie znaczą.”

Nahr jest w izraelskim więzieniu. Nazywa je „norą”, a za towarzystwo ma powtarzające się książki, prysznic, z którym prowadzi niezobowiązujące rozmowy i dziennikarzy, którzy raz na jakiś czas odwiedzają jej celę.
Nahr wspomina swoje dotychczasowe życie, rozliczając się z przeszłością, nie mając nadziei, że czeka na nią jakąkolwiek przyszłość.

Kolejny raz niewiele piszę o fabule. Czytam wszystkie książki, które omawiamy w Klubie Czułej Czytelniczki i zazwyczaj w ogóle nie wiem wcześniej o czym są. Uwielbiam to, że każda strona jest dla mnie zaskoczeniem. Tak też było w przypadku „Na przekór światu bez miłości” (10/10) i bardzo się z tego cieszę. To kolejna klubowa lektura, która zawładnęła moim sercem.

Jest rewelacyjnie napisana, od pierwszych słów wpadłam w tę historię, przewracając z niecierpliwością strony.
Ale to nie jest łatwa książka. To opowieść z mocnym geopolitycznym tłem, które tak naprawdę tłem nie jest, tylko jednym z głównych bohaterów. To opowieść o ludziach, którzy szukają swojego domu, bo ktoś za nich zdecydował, że nie mogą żyć w miejscu, z którego pochodzą.
To historia o relacjach, miłości, przyjaźni i rodzinie, z której czerpie się siłę do stawiania czoła przeciwnościom.
Ale jest to też historia o kulturze (tak różnej od naszej),o tradycjach i aromatycznej kuchni, którą niemal czuć przez kartki 😍

Bardzo podobało mi się, jak Autorka wykreowała postaci. Są wyraziste, wręcz czujemy ich obecność obok siebie. Zarówno głowna bohaterka, jak i drugoplanowi, przemocowi mężczyźni (tu uwaga-w książce jest przemoc. Fizyczna, sek*ualna) są bardzo realistycznie napisani.

Polecam Wam tę historię. Jest z rodzaju tych, które poszerzają horyzonty i świadomość. Nie jest łatwa, ale jest niezwykle wartościowa. Wzbudziła we mnie ogrom emocji. Z pewnością sięgnę niedługo po inne książki spod pióra Autorki.

Dziękuję Klubowi za kolejną książkę, która ląduje na liście moich ulubionych ❤️

Dodaj recenzję

Symbol zastępczy awatara