Wzruszająca opowieść o bólu, stracie i żałobie, ale też o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa. 

Violette pracuje i mieszka na niewielkim burgundzkim cmentarzu. Opiekuje się grobami, dba o alejki i kwiaty, pielęgnuje niewielki ogródek i zawsze znajduje czas, żeby  wysłuchać tych, którzy potrzebują rozmowy i pocieszenia. Jej garderoba podzielona jest na zimę – szare, ciemne okrycia, które zakłada wychodząc na zewnątrz, i lato – kolorowe, zwiewne sukienki, które ukrywa przed wzrokiem innych pod ciężkimi płaszczami. I nie jest to jedyna tajemnica Violette. Z każdym kolejnym rozdziałem lepiej poznajemy jej przeszłość i dowiadujemy się jak wiele życiowych zakrętów musiała pokonać, żeby znaleźć spokój i swoje miejsce.

Na spotkaniu klubowym zgodziłyśmy się, że najważniejszym przesłaniem „Violette” jest to, żeby odnajdywać radość w drobiazgach, cieszyć się codziennością i doceniać złożoność życia, którego nieodłączną częścią – niezależnie od tego jak trudno jest nam to zaakceptować – jest śmierć (więcej tutaj). 

Idealna książka-prezent dla wszystkich, którzy kochają „Amelię”.

Wydawnictwo Albatros

tłumaczenie Wojciech Gilewski

Kategorie: 2023

2 komentarze

Joanna · sty 2024 o 4:24 pm

To kolejna książka o której ciężko mi pisać, tak mnie zachwyciła. Dopiero wczoraj ją skończyłam i tak mi dobrze na myśl o niej. Snuje się, płynie przez życie Violette od jej urodzin aż po dzień współczesny ale nie tylko ona jest tu bohaterką powieści. Wokół niej przewija się plejada różnych osób, począwszy od akuszerki, która nadaje jej imię poprzez męża, córkę i postaci poznane na cmentarzu.

Tak, na cmentarzu… Bo pewnego dnia Valérie przyjmuje pracę opiekunki cmentarnej.

Mamy tu narodziny i śmierć. Miłość i odrzucenie. Tragedie i drobne powody do ogromnego szczęścia.

A wszystko to w niespiesznym rytmie francuskiego filmu. Dialogi są tu oszczędne, narratorzy zmieniają się w zależności od bohatera rozdziału. Niektóre postaci kochamy od razu do innych czujemy niechęć ale odkrywamy warstwy ich życia i coraz lepiej rozumiemy ich motywy działania.

Przypomniały mi się moje wyjazdy do Francji, klimat południa tego kraju. Wrócę do tej książki na pewno. Takie powieści uwielbiam. Bardzo polecam ?

Ewa Podgórna-Kopciuch · cze 2024 o 7:58 pm

Ta książka mnie zachwyciła. Violette mnie zachwyciła.

O czym jest ta książka? O życiu. O jego tragediach, żalach, smutkach, o stracie i żałobie.

Ale też o czerpaniu radości z drobiazgów, docenianiu codzienności i życiu mimo wszystko. I przede wszystkim o tym, że zawsze jest pora na nowy początek. Nawet gdy zaczyna się on na cmentarzu. I właśnie cmentarz może się okazać najwspanialszym miejscem na ziemi. Zarówno jego stali mieszkańcy jak i goście są czule i z miłością zaopiekowani przez Violette.

Czytanie tej książki przyniosło mi wiele radości, wiele wzruszeń i napełniło mnie spokojem. Polecam ją każdemu, kto potrzebuje otuchy i uspokojenia. Każdy skończy jej czytanie z uśmiechem na twarzy.

Dodaj recenzję

Avatar placeholder