„Szukając Jane” – Heather Marshall to inspirowana faktami opowieść o macierzyństwie, mrocznych tajemnicach z przeszłości i odwadze kobiet, które ryzykowały wszystko, by dać innym prawo wyboru.
O czym jest książka „Szukając Jane” Heather Marshall?

Tym razem fabuła naszej Książki Miesiąca składa się z historii trzech kobiet, a jej osią jest jeden, zagubiony przez dekady list, który łączy je niczym niewidzialna nitka.
Toronto, Kanada.
Rok 2017. Angela zmaga się z kryzysem po kolejnych, nieudanych próbach zajścia w ciążę. Podczas porządków w antykwariacie, który prowadzi, natrafia na niedoręczony list z 1971 roku. Żeby oderwać myśli od swojej sytuacji, postanawia za wszelką cenę odnaleźć tajemniczą adresatkę. To prywatne śledztwo nadaje jej życiu nowy cel, a nas zabiera w podróż w przeszłość.
Lata 60-te. Nastoletnia Evelyn trafia do Domu Świętej Agnieszki, katolickiego ośrodka dla niezamężnych matek, gdzie w młode kobiety w koszmarnych warunkach oczekują na rozwiązane, a po porodzie są zmuszane do oddania dzieci do adopcji. Trauma tego miejsca zdeterminuje całe dorosłe życie Evelyn i pchnie ją do niebezpiecznej, konspiracyjnej działalności.
Latach 80. Nancy odkrywa szokujący rodzinny sekret. Jednocześnie sama staje w obliczu trudnej decyzji o niechcianej ciąży, która wydaje się być pułapką bez wyjścia. Zdesperowana i pozbawiona wsparcia, trafia na ślad tajnej, podziemnej siatki kobiet. Dowiaduje się, że wystarczy wykręcić wskazany numer i zadać jedno pytanie o „Jane”, by uzyskać pomoc.
Nasza Książka Miesiąca to poruszająca opowieść o potędze siostrzeństwa i wzajemnym wsparciu w obliczu opresyjnego systemu oraz o tym, jak bardzo skomplikowane i wielowymiarowe potrafi być doświadczenie macierzyństwa.
Czego się spodziewać po „Szukając Jane” Heather Marshall?
Trzymającej w napięciu, wciągającej historii, która z jednej strony obnaża mroczne karty kanadyjskiej historii (przymusowe adopcje), a z drugiej opowiada o siostrzeństwa w działaniu i pokazuje, jak ważne jest kobiece zrozumienie i wsparcie.
To również wnikliwe spojrzenia na pełne spektrum macierzyństwa – od rozpaczy matek, którym siłą odebrano dzieci, przez doświadczenie tych, które zmagają się z zajściem w ciążę, aż po kobiet, dla których ciąża staje się pułapką bez wyjścia.
Dlaczego wybrałam „Szukając Jane” Heather Marshall?


Bo to książka, która niezwykle mocno rezonuje z naszą rzeczywistością i debatami o prawach kobiet. Autorka nie ocenia swoich bohaterek, lecz z empatią pokazuje, jak dalece nasze osobiste decyzje są uwikłane w czas, prawo i społeczeństwo, w którym żyjemy.
Chociaż Heather Marshall podejmuje tematy kontrowersyjne i bolesn, jak przymusowe adopcje, nielegalne aborcje czy bezpłodność, robi to w sposób subtelny. To lektura, która wciąga, a jednocześnie zmusza do głębokich refleksji i zostawia nas z gulą w gardle.
Sceny, które zapamiętam:
- fragment historii o Nancy i jej kuzynce, szczególnie scenę w metrze
- okrutne realia Domu Świętej Agnieszki
- nalot policji w gabinecie Evelyn
Klubowiczki o powieści „Szukając Jance” Heather Marshall na gorąco:
Wciągająca od pierwszej strony, na początku wielkie wkurzenie, ale teraz też inspiracja, że kobiety potrafią się tak zorganizować.
Kasia
Świetny opis aktywizmu, polubiłam bardzo Evelyn, ekstra plot twist – no bajeczna lektura!
Natalia
Właśnie dzisiaj skończyłam. 10/10! Plottwist nastąpił jak wracałam z Rossmana, prawie zakupy wypuściłam z rąk…! Ale i pomijając to, nie dostrzegam żadnych wad w tej opowieści, jest świetna, ważna, wciągająca, idę ją kupić w papierze.
Natalia
Więcej recenzji na dole strony.
Spotkanie klubu książki i pytania do „Szukając Jane” Heather Marshall


Pytania, które nam towarzyszyły podczas spotkania klubowego i rozmowy o „Szukając Jane” Heather Marshall
- Czy uważasz, że Angela miała prawo szukać Nancy, żeby przekazać jej informacje o biologicznej matce?
- Jak myślisz, dlaczego Nancy nie podzieliła się swoją przeszłością z mężem?
- Z jakimi przemyśleniami zostawiła Cię lektura „Szukając Jane”? O czym dla Ciebie jest ta historia?
Obawiałam się tego spotkania, bo aborcja to temat, który zawsze wywołuje gorącą dyskusję, a w „Szukając Jane” jest bardzo ważnym motywem. Ale po raz kolejny okazało się, że w Klubie naprawdę możemy rozmawiać O WSZYSTKIM, z szacunkiem i empatią, bez obawy, że nasze emocje zostaną przez kogoś skrytykowane
Autorka cudownie pisze w posłowiu, że to jest historia o pragnieniu bycia matką, o niechęci do bycia matką i o wszystkich odcieniach szarości między jednym a drugim. Ale również o cienkiej jak ostrze brzytwy krawędzi, gdy kobiety docierają do pewnego momentu w życiu, gdzieś pomiędzy strachem przed przypadkową ciążą a przerażeniem, że nie zajdą w ciążę kiedy będą tego pragnęły.
Na spotkaniu zgodziłyśmy się, że to również powieść o siostrzeństwie i wsparciu, bo są sytuacje, w których nikt nas nie zrouzumie tak, jak druga kobieta!
Pobierz kartę „Szukając Jane” Heather Marshall z Book Journala Klubu Czułej Czytelniczki
Jeśli spodobała Ci się „Szukając Jane” Heather Marshall przeczytaj również:
- Koronczarki – Angélici Lopes – osadzona na początku XX wieku w Brazylii saga łącząca siedem pokoleń kobiet nicią delikatnej koronki i historią zaszytą we wzorze ślubnej mantylki. Opowieść o sile kobiecej przyjaźni i walce o prawa kobiet w czasach, gdy każda forma sprzeciwu była aktem wielkiej odwagi.
- Dziewczynka – Camille Laurens – francuska powieść o byciu nie-chłopcem w rodzinie, w której miał się urodzić syn. Gorzka historia dotykająca różnic w traktowaniu płci, mizoginii, podwójnych standardów i trudności z jakimi musiały (i często wciąż muszą) się mierzyć kobiety w każdym wieku.
Wydawnictwo Albatros
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska


3 komentarze
Martyna Głownia · lip 2026 o 3:57 pm
Pewnie najłatwiej byłoby napisać, że Szukając Jane to książka o ab*rcji. Właśnie takie głosy krążą po sieci i taką łatkę dostaje jeszcze zanim wielu czytelników otworzy pierwszą stronę. Problem w tym… że to bardzo płytka i niesprawiedliwa ocena.
Bo uważam, że to książka przede wszystkim o macierzyństwie. O tym wyczekanym i upragnionym. O tym, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. O macierzyństwie utraconym, odebranym i niemożliwym… i niechcianym. O kobietach postawionych przed wyborami, których żadna z nich nigdy nie chciała podejmować.
I o tym, że za każdą decyzją stoi człowiek, a nie hasło czy pogląd.
Marshall daje nam trzy historie rozgrywające się w różnych dekadach. Każda z bohaterek niesie własny bagaż, własne lęki i własne marzenia. Z pozoru ich losy niewiele łączy, ale z każdą kolejną stroną zaczynają splatać się w jedną, spójną opowieść.
I uważam, że autorka nikogo nie próbuje na siłę przekonywać. Nie moralizuje. Nie wskazuje palcem, kto ma rację, a kto nie. Oddaje głos kobietom i pozwala nam samym wyciągnąć wnioski. Dzięki temu naprawdę wierzę, że zarówno osoby będące „za”, jak i „przeciw” znajdą w tej książce coś wartościowego.
Nie dlatego, że nagle zmienią swoje przekonania, bo pewnie nie, ale dlatego, że może troszkę inaczej spojrzą drugiego człowieka.
Bo tu nie chodzi i zmianę światopoglądu czytelnika. Tylko o skłanienie do refleksji. Przypomnienie, że życie rzadko jest czarno-białe, a ocenianie cudzych decyzji z bezpiecznej perspektywy jest znacznie łatwiejsze niż samo ich podejmowanie…
Na ten moment to moja ulubiona książka przeczytana w tym roku w ramach Klubu Czułej Czytelniczki. Jestem przeszczęsliwa, że Aleks (za moją i Kari namową 🤭) zdecydowała się rzucić ją w Klubie, bo tak fantastycznej, epickiej i dojrzałej dyskusji około trudnego tematu, to dawno nie widziałam 🔥❤️
Karolina Sawka · sie 2026 o 10:48 am
„Im dłużej trzymasz coś w tajemnicy, tym większa się ona staje. I tym większą ma nad tobą władzę.”
—
Kanada. Rok 1971. Evelyn i Maggie poznają się w Domu Świętej Agnieszki.
Lata później Nancy Mitchell dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu.
Rok 2017. Angela znajduje w antykwiariacie list, który nigdy nie trafił do swojego adresata. Dziewczyna postanawia odnaleźć kobietę, do której list powinien (ale czy na pewno?) w końcu trafić.
—
Zdaję sobie sprawę, że opis fabuły jest szczątkowy i niewiele mówi. Ale właśnie o to mi chodziło, bo tę książkę najlepiej czytać, niewiele o niej wiedząc.
Potocznie mówi się, że „Szukając Jane” (9/10) to książka o aborcji. Według mnie – nic bardziej mylnego. To opowieść o miłości, poświęceniu, sile, jaką mają w sobie kobiety, przeciwnościach, których doświadczają na przestrzeni wielu lat, bo ktoś im mówi, jak mają żyć. To historia kilku kobiet, które wiele straciły, dużo ryzykowały dla innych, oddawając często same siebie.
Jasne – o aborcji też. Podobnie jak o adopcji, pragnieniu posiadania dziecka, czy in-vitro.
Niezwykłe jest to, jak Autorka przeplata te wszystkie tematy, pokazując nam, jak bardzo są naturalne, że mogą dotyczyć każdej, czy każdego z nas. Mamy tu pary heteroseksualne, jaki i homoseksualne i to również bardzo mi się podoba, bo jest pokazane przez Autorkę jako coś absolutnie „normalnego” (cudzysłów, bo bardzo nie lubię tego określenia). Do tego poszczególne sceny (np. pewna źle przeprowadzona aborcja),które robią ogromne wrażenie i dobitnie pokazują, jak nie powinno być.
Autorka rewelacyjnie napisała główne postaci, których mamy całkiem sporo. Nie przepadałam od początku za Nancy, nie rozumiałam niektórych jej decyzji, ale nie zawsze muszę bohaterkę lubić, żeby docenić, jak świetnie jest wykreowana.
Przez książkę się płynie. Przeskoki w czasie nie sprawiają trudności, można bardzo łatwo odnaleźć się w fabułę, która wciąga od samego początku.
Bardzo chciałabym, żeby takich książek powstawało jak najwięcej. Dodają otuchy, dają nadzieję, pokazują, jak ważne jest wsparcie i dobra, otwarta komunikacja w relacjach. Czy to romantycznych, czy rodzic-dziecko.
Na nie mniejszą uwagę zasługuje też posłowie Autorki – ważne przemyślenia, przesłanie – polecam nie omijać.
„Szukając Jane” czytałyśmy w lipcu w @klubczułejczytelniczki . Kolejny raz dzięki Klubowi odkryłam perełkę, która na długo powstanie w moim czytelniczym sercu ❤️
Aleksandra Konstanciuk · sie 2026 o 9:24 am
Aby wstrząsnąć społeczeństwem i zmusić do refleksji oraz dyskusji świat potrzebuje takich pisarek jak Heather Marshall, które debiutując nie boją się podejmować bardzo kontrowersyjnych i wrażliwych tematów w sposób, który nie ocenia i wkłada w buty różnych rozwiązań.
W „Szukając Jane” poruszamy się w obrębie antykwariatu, domu samotnych matek i ukrytych klinik ab0rcy.j.ych od lat 60 ubiegłego wieku do roku 2017. Poznajemy Angelę, odnajduje list, który nigdy nie trafił do odbiorczyni, wstrząśnięta jego treścią decyduje się odnaleźć kobietę, do której był zaadresowany.
Nancy, dziewczynę, za którą ciągnie się widmo rodzinnych sekretów bez odpowiedzi. Pragnie poczucia przynależności i sprawczości więc podejmuje aktywność w tajnej klinice.
Evelyn jest skrzywdzoną młodą dziewczyną, którą obdarto z największych miłości. Nie miała możliwości podjęcia decyzji samej, więc postanawia znaleźć wybór dla innych kobiet.
Jest mi bardzo trudno pisać o tej powieści ponieważ niesie ona bagaż emocjonalny, który będę dźwigać naprawdę długo. Jest trudna, wielowątkowa i pełna skrajnych odczuć. Ogromnym plusem jest tolerancja i empatia autorki wobec każdej z bohaterek i ich decyzji oraz tego z czym się zmagają. Sytuacje życiowe, pragnienia i możliwości każdej z kobiet są przeróżne, dlatego czytelnik ma większą wyrozumiałość. Bo to bohaterki i research jest najmocniejszą stroną tej historii, ich dojrzewanie i rozwój oraz przybliżenie pracy.
Przepięknie napisana, bardzo wymownie i elokwentnie, ale także odważnie. Bardzo polecam.