Z moich notatek: „Zraniony stół” Fridy Kahlo zaginął w 1955 r. po wystawie w warszawskiej Zachęcie. Laura Martinez-Belli wymyśliła co mogło się z nim stać.

Kocham twórczość Fridy i jej podejście do życia, a „Zraniony stół” pokazuję ją taką jaką myślę, że była – impulsywną, pełną sprzecznych emocji i obsesyjne zakochaną w Diegu artystką.

Ale Frida to nie jedyna bohaterka „Stołu”. Akcja dzieje się tu dwutorowo i równolegle zabiera nas do Rosji, gdzie wrażliwa na sztukę i pogubiona życiowo urzędniczka Olga trafia na obraz Fridy. I to jest moment, w którym dla Olgi zmienia się wszystko.

„Zraniony stół” to dla mnie historia o odwadze i życiu na własnych zasadach dwóch zupełnie innych, a jednak podobnych do siebie kobiet. To również historia o obsesyjnej fascynacji i o miłości, która rozpala i popycha do nieracjonalnych działań.

Cudownie mi się ją czytało! Wielkie ukłony dla tłumaczki Katarzyny Mojkowskiej, która przekładała również nasze „Koronczarki”.

Tłumaczenie: KatarzynaMojkowska
Wydawnictwo: Kobiece

Kategorie: Półka Aleks