<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Szukając Jane &#8211; Heather Marshall	</title>
	<atom:link href="https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Aug 2026 09:24:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.7</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Aleksandra Konstanciuk		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/#comment-313</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Konstanciuk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 09:24:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3623#comment-313</guid>

					<description><![CDATA[Aby wstrząsnąć społeczeństwem i zmusić do refleksji oraz dyskusji świat potrzebuje takich pisarek jak Heather Marshall, które debiutując nie boją się podejmować bardzo kontrowersyjnych i wrażliwych tematów w sposób, który nie ocenia i wkłada w buty różnych rozwiązań.

W „Szukając Jane” poruszamy się w obrębie antykwariatu, domu samotnych matek i ukrytych klinik ab0rcy.j.ych od lat 60 ubiegłego wieku do roku 2017. Poznajemy Angelę, odnajduje list, który nigdy nie trafił do odbiorczyni, wstrząśnięta jego treścią decyduje się odnaleźć kobietę, do której był zaadresowany.

Nancy, dziewczynę, za którą ciągnie się widmo rodzinnych sekretów bez odpowiedzi. Pragnie poczucia przynależności i sprawczości więc podejmuje aktywność w tajnej klinice.

Evelyn jest skrzywdzoną młodą dziewczyną, którą obdarto z największych miłości. Nie miała możliwości podjęcia decyzji samej, więc postanawia znaleźć wybór dla innych kobiet.

Jest mi bardzo trudno pisać o tej powieści ponieważ niesie ona bagaż emocjonalny, który będę dźwigać naprawdę długo. Jest trudna, wielowątkowa i pełna skrajnych odczuć. Ogromnym plusem jest tolerancja i empatia autorki wobec każdej z bohaterek i ich decyzji oraz tego z czym się zmagają. Sytuacje życiowe, pragnienia i możliwości każdej z kobiet są przeróżne, dlatego czytelnik ma większą wyrozumiałość. Bo to bohaterki i research jest najmocniejszą stroną tej historii, ich dojrzewanie i rozwój oraz przybliżenie pracy.

Przepięknie napisana, bardzo wymownie i elokwentnie, ale także odważnie. Bardzo polecam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aby wstrząsnąć społeczeństwem i zmusić do refleksji oraz dyskusji świat potrzebuje takich pisarek jak Heather Marshall, które debiutując nie boją się podejmować bardzo kontrowersyjnych i wrażliwych tematów w sposób, który nie ocenia i wkłada w buty różnych rozwiązań.</p>
<p>W „Szukając Jane” poruszamy się w obrębie antykwariatu, domu samotnych matek i ukrytych klinik ab0rcy.j.ych od lat 60 ubiegłego wieku do roku 2017. Poznajemy Angelę, odnajduje list, który nigdy nie trafił do odbiorczyni, wstrząśnięta jego treścią decyduje się odnaleźć kobietę, do której był zaadresowany.</p>
<p>Nancy, dziewczynę, za którą ciągnie się widmo rodzinnych sekretów bez odpowiedzi. Pragnie poczucia przynależności i sprawczości więc podejmuje aktywność w tajnej klinice.</p>
<p>Evelyn jest skrzywdzoną młodą dziewczyną, którą obdarto z największych miłości. Nie miała możliwości podjęcia decyzji samej, więc postanawia znaleźć wybór dla innych kobiet.</p>
<p>Jest mi bardzo trudno pisać o tej powieści ponieważ niesie ona bagaż emocjonalny, który będę dźwigać naprawdę długo. Jest trudna, wielowątkowa i pełna skrajnych odczuć. Ogromnym plusem jest tolerancja i empatia autorki wobec każdej z bohaterek i ich decyzji oraz tego z czym się zmagają. Sytuacje życiowe, pragnienia i możliwości każdej z kobiet są przeróżne, dlatego czytelnik ma większą wyrozumiałość. Bo to bohaterki i research jest najmocniejszą stroną tej historii, ich dojrzewanie i rozwój oraz przybliżenie pracy.</p>
<p>Przepięknie napisana, bardzo wymownie i elokwentnie, ale także odważnie. Bardzo polecam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina Sawka		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/#comment-308</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Sawka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2026 10:48:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3623#comment-308</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Im dłużej trzymasz coś w tajemnicy, tym większa się ona staje. I tym większą ma nad tobą władzę.&quot;
---
Kanada. Rok 1971. Evelyn i Maggie poznają się w Domu Świętej Agnieszki.
Lata później Nancy Mitchell dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu.
Rok 2017. Angela znajduje w antykwiariacie list, który nigdy nie trafił do swojego adresata. Dziewczyna postanawia odnaleźć kobietę, do której list powinien (ale czy na pewno?) w końcu trafić.
---
Zdaję sobie sprawę, że opis fabuły jest szczątkowy i niewiele mówi. Ale właśnie o to mi chodziło, bo tę książkę najlepiej czytać, niewiele o niej wiedząc.
Potocznie mówi się, że &quot;Szukając Jane&quot; (9/10) to książka o aborcji. Według mnie - nic bardziej mylnego. To opowieść o miłości, poświęceniu, sile, jaką mają w sobie kobiety, przeciwnościach, których doświadczają na przestrzeni wielu lat, bo ktoś im mówi, jak mają żyć. To historia kilku kobiet, które wiele straciły, dużo ryzykowały dla innych, oddawając często same siebie.
Jasne - o aborcji też. Podobnie jak o adopcji, pragnieniu posiadania dziecka, czy in-vitro.
Niezwykłe jest to, jak Autorka przeplata te wszystkie tematy, pokazując nam, jak bardzo są naturalne, że mogą dotyczyć każdej, czy każdego z nas. Mamy tu pary heteroseksualne, jaki i homoseksualne i to również bardzo mi się podoba, bo jest pokazane przez Autorkę jako coś absolutnie &quot;normalnego&quot; (cudzysłów, bo bardzo nie lubię tego określenia). Do tego poszczególne sceny (np. pewna źle przeprowadzona aborcja),które robią ogromne wrażenie i dobitnie pokazują, jak nie powinno być.

Autorka rewelacyjnie napisała główne postaci, których mamy całkiem sporo. Nie przepadałam od początku za Nancy, nie rozumiałam niektórych jej decyzji, ale nie zawsze muszę bohaterkę lubić, żeby docenić, jak świetnie jest wykreowana.
Przez książkę się płynie. Przeskoki w czasie nie sprawiają trudności, można bardzo łatwo odnaleźć się w fabułę, która wciąga od samego początku.

Bardzo chciałabym, żeby takich książek powstawało jak najwięcej. Dodają otuchy, dają nadzieję, pokazują, jak ważne jest wsparcie i dobra, otwarta komunikacja w relacjach. Czy to romantycznych, czy rodzic-dziecko.
Na nie mniejszą uwagę zasługuje też posłowie Autorki - ważne przemyślenia, przesłanie - polecam nie omijać.
&quot;Szukając Jane&quot; czytałyśmy w lipcu w @klubczułejczytelniczki . Kolejny raz dzięki Klubowi odkryłam perełkę, która na długo powstanie w moim czytelniczym sercu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Im dłużej trzymasz coś w tajemnicy, tym większa się ona staje. I tym większą ma nad tobą władzę.&#8221;<br />
&#8212;<br />
Kanada. Rok 1971. Evelyn i Maggie poznają się w Domu Świętej Agnieszki.<br />
Lata później Nancy Mitchell dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu.<br />
Rok 2017. Angela znajduje w antykwiariacie list, który nigdy nie trafił do swojego adresata. Dziewczyna postanawia odnaleźć kobietę, do której list powinien (ale czy na pewno?) w końcu trafić.<br />
&#8212;<br />
Zdaję sobie sprawę, że opis fabuły jest szczątkowy i niewiele mówi. Ale właśnie o to mi chodziło, bo tę książkę najlepiej czytać, niewiele o niej wiedząc.<br />
Potocznie mówi się, że &#8222;Szukając Jane&#8221; (9/10) to książka o aborcji. Według mnie &#8211; nic bardziej mylnego. To opowieść o miłości, poświęceniu, sile, jaką mają w sobie kobiety, przeciwnościach, których doświadczają na przestrzeni wielu lat, bo ktoś im mówi, jak mają żyć. To historia kilku kobiet, które wiele straciły, dużo ryzykowały dla innych, oddawając często same siebie.<br />
Jasne &#8211; o aborcji też. Podobnie jak o adopcji, pragnieniu posiadania dziecka, czy in-vitro.<br />
Niezwykłe jest to, jak Autorka przeplata te wszystkie tematy, pokazując nam, jak bardzo są naturalne, że mogą dotyczyć każdej, czy każdego z nas. Mamy tu pary heteroseksualne, jaki i homoseksualne i to również bardzo mi się podoba, bo jest pokazane przez Autorkę jako coś absolutnie &#8222;normalnego&#8221; (cudzysłów, bo bardzo nie lubię tego określenia). Do tego poszczególne sceny (np. pewna źle przeprowadzona aborcja),które robią ogromne wrażenie i dobitnie pokazują, jak nie powinno być.</p>
<p>Autorka rewelacyjnie napisała główne postaci, których mamy całkiem sporo. Nie przepadałam od początku za Nancy, nie rozumiałam niektórych jej decyzji, ale nie zawsze muszę bohaterkę lubić, żeby docenić, jak świetnie jest wykreowana.<br />
Przez książkę się płynie. Przeskoki w czasie nie sprawiają trudności, można bardzo łatwo odnaleźć się w fabułę, która wciąga od samego początku.</p>
<p>Bardzo chciałabym, żeby takich książek powstawało jak najwięcej. Dodają otuchy, dają nadzieję, pokazują, jak ważne jest wsparcie i dobra, otwarta komunikacja w relacjach. Czy to romantycznych, czy rodzic-dziecko.<br />
Na nie mniejszą uwagę zasługuje też posłowie Autorki &#8211; ważne przemyślenia, przesłanie &#8211; polecam nie omijać.<br />
&#8222;Szukając Jane&#8221; czytałyśmy w lipcu w @klubczułejczytelniczki . Kolejny raz dzięki Klubowi odkryłam perełkę, która na długo powstanie w moim czytelniczym sercu ❤️</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Martyna Głownia		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/#comment-305</link>

		<dc:creator><![CDATA[Martyna Głownia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2026 15:57:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3623#comment-305</guid>

					<description><![CDATA[Pewnie najłatwiej byłoby napisać, że Szukając Jane to książka o ab*rcji. Właśnie takie głosy krążą po sieci i taką łatkę dostaje jeszcze zanim wielu czytelników otworzy pierwszą stronę. Problem w tym... że to bardzo płytka i niesprawiedliwa ocena. 

Bo uważam, że to książka przede wszystkim o macierzyństwie. O tym wyczekanym i upragnionym. O tym, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. O macierzyństwie utraconym, odebranym i niemożliwym... i niechcianym. O kobietach postawionych przed wyborami, których żadna z nich nigdy nie chciała podejmować.
I o tym, że za każdą decyzją stoi człowiek, a nie hasło czy pogląd.

Marshall daje nam trzy historie rozgrywające się w różnych dekadach. Każda z bohaterek niesie własny bagaż, własne lęki i własne marzenia. Z pozoru ich losy niewiele łączy, ale z każdą kolejną stroną zaczynają splatać się w jedną, spójną opowieść.

I uważam, że autorka nikogo nie próbuje na siłę przekonywać. Nie moralizuje. Nie wskazuje palcem, kto ma rację, a kto nie. Oddaje głos kobietom i pozwala nam samym wyciągnąć wnioski. Dzięki temu naprawdę wierzę, że zarówno osoby będące &quot;za&quot;, jak i &quot;przeciw&quot; znajdą w tej książce coś wartościowego.
Nie dlatego, że nagle zmienią swoje przekonania, bo pewnie nie, ale dlatego, że może troszkę inaczej spojrzą drugiego człowieka.

Bo tu nie chodzi i zmianę światopoglądu czytelnika. Tylko o skłanienie do refleksji. Przypomnienie, że życie rzadko jest czarno-białe, a ocenianie cudzych decyzji z bezpiecznej perspektywy jest znacznie łatwiejsze niż samo ich podejmowanie...

Na ten moment to moja ulubiona książka przeczytana w tym roku w ramach Klubu Czułej Czytelniczki. Jestem przeszczęsliwa, że Aleks (za moją i Kari namową <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f92d.png" alt="🤭" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />) zdecydowała się rzucić ją w Klubie, bo tak fantastycznej, epickiej i dojrzałej dyskusji około trudnego tematu, to dawno nie widziałam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f525.png" alt="🔥" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnie najłatwiej byłoby napisać, że Szukając Jane to książka o ab*rcji. Właśnie takie głosy krążą po sieci i taką łatkę dostaje jeszcze zanim wielu czytelników otworzy pierwszą stronę. Problem w tym&#8230; że to bardzo płytka i niesprawiedliwa ocena. </p>
<p>Bo uważam, że to książka przede wszystkim o macierzyństwie. O tym wyczekanym i upragnionym. O tym, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie. O macierzyństwie utraconym, odebranym i niemożliwym&#8230; i niechcianym. O kobietach postawionych przed wyborami, których żadna z nich nigdy nie chciała podejmować.<br />
I o tym, że za każdą decyzją stoi człowiek, a nie hasło czy pogląd.</p>
<p>Marshall daje nam trzy historie rozgrywające się w różnych dekadach. Każda z bohaterek niesie własny bagaż, własne lęki i własne marzenia. Z pozoru ich losy niewiele łączy, ale z każdą kolejną stroną zaczynają splatać się w jedną, spójną opowieść.</p>
<p>I uważam, że autorka nikogo nie próbuje na siłę przekonywać. Nie moralizuje. Nie wskazuje palcem, kto ma rację, a kto nie. Oddaje głos kobietom i pozwala nam samym wyciągnąć wnioski. Dzięki temu naprawdę wierzę, że zarówno osoby będące &#8222;za&#8221;, jak i &#8222;przeciw&#8221; znajdą w tej książce coś wartościowego.<br />
Nie dlatego, że nagle zmienią swoje przekonania, bo pewnie nie, ale dlatego, że może troszkę inaczej spojrzą drugiego człowieka.</p>
<p>Bo tu nie chodzi i zmianę światopoglądu czytelnika. Tylko o skłanienie do refleksji. Przypomnienie, że życie rzadko jest czarno-białe, a ocenianie cudzych decyzji z bezpiecznej perspektywy jest znacznie łatwiejsze niż samo ich podejmowanie&#8230;</p>
<p>Na ten moment to moja ulubiona książka przeczytana w tym roku w ramach Klubu Czułej Czytelniczki. Jestem przeszczęsliwa, że Aleks (za moją i Kari namową 🤭) zdecydowała się rzucić ją w Klubie, bo tak fantastycznej, epickiej i dojrzałej dyskusji około trudnego tematu, to dawno nie widziałam 🔥❤️</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
