<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Ćwiczenia z ciemności &#8211; Naja Marie Aidt	</title>
	<atom:link href="https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 13 Jun 2026 08:18:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka Płuciennik		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-294</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Płuciennik]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2026 08:18:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-294</guid>

					<description><![CDATA[„Ćwiczenia z ciemności” to historia, która ze mną zostanie. Książka jest pisana prosto i wręcz minimalistycznie, ale to właśnie mnie w niej ujęło. Ta prostota i naturalność. 

Główną bohaterką książki jest 57-letnia kobieta, której imienia nie znamy, ale z każdą stroną lepiej poznajemy jej historię. Bohaterka cierpi na zespół stresu pourazowego PTSD w wyniku traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Jej realnym wsparciem są dla niej przyjaciółki, które cierpliwie i spokojnie pomagają jej stanąć na nogi.
Podobała mi się w tej książce perspektywa kobiety dojrzałej i to jak opowiadała o sobie. Ciało starszej kobiety, jako ciało wolne od wszelkich konwenansów i wymagań. „Koniec z wymogami względem ciała – ze strony innych, siebie samej, ciało jest wolne, nieskończenie wolne, ciało się starzeje, ciało żyje.”

Autorka Naja Marie Adit w sposób empatyczny opisuje trudności głównej bohaterki, jej relacje z terapeutą i proces radzenia sobie z rzeczywistością w obliczu stresu dnia codziennego i traumy. 

Książka ta mimo, że czyta się ją bardzo szybko, potrzebuje pauz. Tematyka jest trudna, ale i wymaga zastanowienia. Stawia pytania, nad którymi warto chwilę się zastanowić. Miała fragmenty, które mnie szczególnie zatrzymały. 
Odwaga – ku z pozoru prostym rzeczom, ale jeśli ktoś wcześniej doświadczył trudnych momentów, one na zawsze w nim pozostaną i odwaga zaczyna się wahać. „Przez całe życie stać ze wstrzymanym oddechem i nasłuchiwać, zawsze, przez całe życie.”
Podążałam za bohaterką w jej historii, przeżywałam trudności i kibicowałam w osiąganiu małych sukcesów. „Jest wieczór, kiedy wchodzę do domu. W mieszkaniu się gotuje. Podlewam wisterię. Zostawiam okna otwarte na całą noc. Budzę się około trzeciej na dźwięk ostrego deszczu i przez krótką chwilę czuję się niemal szczęśliwa.”

Niezwykle ujęło mnie zakończenie historii głównej bohaterki i również Ciebie zapraszam do tego, aby poznać jej całą opowieść.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Ćwiczenia z ciemności” to historia, która ze mną zostanie. Książka jest pisana prosto i wręcz minimalistycznie, ale to właśnie mnie w niej ujęło. Ta prostota i naturalność. </p>
<p>Główną bohaterką książki jest 57-letnia kobieta, której imienia nie znamy, ale z każdą stroną lepiej poznajemy jej historię. Bohaterka cierpi na zespół stresu pourazowego PTSD w wyniku traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Jej realnym wsparciem są dla niej przyjaciółki, które cierpliwie i spokojnie pomagają jej stanąć na nogi.<br />
Podobała mi się w tej książce perspektywa kobiety dojrzałej i to jak opowiadała o sobie. Ciało starszej kobiety, jako ciało wolne od wszelkich konwenansów i wymagań. „Koniec z wymogami względem ciała – ze strony innych, siebie samej, ciało jest wolne, nieskończenie wolne, ciało się starzeje, ciało żyje.”</p>
<p>Autorka Naja Marie Adit w sposób empatyczny opisuje trudności głównej bohaterki, jej relacje z terapeutą i proces radzenia sobie z rzeczywistością w obliczu stresu dnia codziennego i traumy. </p>
<p>Książka ta mimo, że czyta się ją bardzo szybko, potrzebuje pauz. Tematyka jest trudna, ale i wymaga zastanowienia. Stawia pytania, nad którymi warto chwilę się zastanowić. Miała fragmenty, które mnie szczególnie zatrzymały.<br />
Odwaga – ku z pozoru prostym rzeczom, ale jeśli ktoś wcześniej doświadczył trudnych momentów, one na zawsze w nim pozostaną i odwaga zaczyna się wahać. „Przez całe życie stać ze wstrzymanym oddechem i nasłuchiwać, zawsze, przez całe życie.”<br />
Podążałam za bohaterką w jej historii, przeżywałam trudności i kibicowałam w osiąganiu małych sukcesów. „Jest wieczór, kiedy wchodzę do domu. W mieszkaniu się gotuje. Podlewam wisterię. Zostawiam okna otwarte na całą noc. Budzę się około trzeciej na dźwięk ostrego deszczu i przez krótką chwilę czuję się niemal szczęśliwa.”</p>
<p>Niezwykle ujęło mnie zakończenie historii głównej bohaterki i również Ciebie zapraszam do tego, aby poznać jej całą opowieść.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Eliza Stromińska		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-287</link>

		<dc:creator><![CDATA[Eliza Stromińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 13:37:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-287</guid>

					<description><![CDATA[Czy zastanawialiście się kiedyś co stanowi Wasz prawdziwy rdzeń osobowy? 

Do zadania sobie tego pytania skłoniła mnie poruszająca i bardzo intymna powieść Naji Marie Aidt &quot;Ćwiczenia z ciemności&quot;. To opowieść obrazująca bezwzględność traumy, co sprawia, że głęboko dotyka i chwyta za serce.

Bezimienna bohaterka książki, to 57-letnia kobieta, matka trzech dorosłych synów, która pracowała jako przedszkolanka. Kobieta zmaga się z wyniszczającym PTSD (zespołem stresu pourazowego) i depresją po przeżyciu traumy. Przebywając na długim zwolnieniu lekarskim, uczy się funkcjonować, gdy trauma kształtuje jej świat, a zwyczajna egzystencja staje się wyzwaniem. Bohaterka nie może znieść &quot;bycia gdziekolwiek&quot;, co prowadzi do wycofania się i izolacji od świata. Mimo posiadania dzieci, doświadcza głębokiej samotności fizycznej i emocjonalnej. Na szczęście nie jest całkiem sama. Terapeuta oraz cztery przyjaciółki, które nie oceniają jej, gdy wycofuje się z życia i nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami, to osoby dzięki którym bohaterka nie tonie całkowicie w mroku. Zapewniają jej bezpieczną przestrzeń i bezwarunkową akceptację. Autorka w swojej książce pisze: &quot;Taką właśnie troską otaczają mnie moje przyjaciółki. Nie wymagają i nie oczekują ode mnie niczego szczególnego. Potrafię być tak nierozsądna, że każdy pomyślałby, iż jestem nie tylko nierozsądna, ale i nieznośna, niemniej przyjaciółki są cierpliwe. Ich troska jest jak jedwabna tkanina, cienka i lekka, grzeje w chłodzie i chłodzi w cieple.&quot; 

Każdy z nas ma swoją historię tego, jak znalazł się w danym miejscu. Czasem może to być jedno duże wydarzenie, ale często to suma wielu różnych doświadczeń. Człowiek zbiera rysy na swoim &quot;rdzeniu&quot;, co może zmieniać sposób jego funkcjonowania, ale nie zmienia istoty osoby, bo pod nią nadal istnieje nasza fundamentalna tożsamość. Często to właśnie życiowy kryzys działa jak filtr, który usuwa powierzchowne warstwy i obnaża prawdziwy rdzeń osobowości. Niczym reflektor oświetla to, co w człowieku najgłębsze, najbardziej surowe i prawdziwe.

Rdzeń osobowy bohaterki w powieści stanowi jej nienaruszona, fundamentalna tożsamość i niezłomna wola przetrwania. To co składa się na &quot;rdzeń&quot; i chroni bohaterkę przed psychiczną degradacją, to wewnętrzna świadomość swojego &quot;ja&quot;, akceptacja własnej natury mimo cierpienia, a także determinacja w terapii (cotygodniowe przełamywanie lęku, np. podczas jazdy autobusem na sesję, sypianie pod stolikiem kawowym) aby zrozumieć źródło traumy i powrócić do codzienności.

Naja Maria Aidt ukazuje rolę relacji - przyjaźni jako absolutny element wychodzenia z mroku. Obecność drugiego człowieka, jego zrozumienie, akceptacja i życzliwość stają się jedną z najważniejszych sił odbudowujących w procesie zdrowienia. Dlatego &quot;Ćwiczenia z ciemności&quot; są nie tylko opowieścią o traumie i bólu, a także o cichej, łagodnej nadziei.

Powieść &quot;Ćwiczenia z ciemności&quot; będzie idealnym wyborem dla czytelników zainteresowanych psychologią , osób szukających literatury terapeutycznej oraz poszukujących historii o sile relacji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy zastanawialiście się kiedyś co stanowi Wasz prawdziwy rdzeń osobowy? </p>
<p>Do zadania sobie tego pytania skłoniła mnie poruszająca i bardzo intymna powieść Naji Marie Aidt &#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221;. To opowieść obrazująca bezwzględność traumy, co sprawia, że głęboko dotyka i chwyta za serce.</p>
<p>Bezimienna bohaterka książki, to 57-letnia kobieta, matka trzech dorosłych synów, która pracowała jako przedszkolanka. Kobieta zmaga się z wyniszczającym PTSD (zespołem stresu pourazowego) i depresją po przeżyciu traumy. Przebywając na długim zwolnieniu lekarskim, uczy się funkcjonować, gdy trauma kształtuje jej świat, a zwyczajna egzystencja staje się wyzwaniem. Bohaterka nie może znieść &#8222;bycia gdziekolwiek&#8221;, co prowadzi do wycofania się i izolacji od świata. Mimo posiadania dzieci, doświadcza głębokiej samotności fizycznej i emocjonalnej. Na szczęście nie jest całkiem sama. Terapeuta oraz cztery przyjaciółki, które nie oceniają jej, gdy wycofuje się z życia i nie radzi sobie z najprostszymi czynnościami, to osoby dzięki którym bohaterka nie tonie całkowicie w mroku. Zapewniają jej bezpieczną przestrzeń i bezwarunkową akceptację. Autorka w swojej książce pisze: &#8222;Taką właśnie troską otaczają mnie moje przyjaciółki. Nie wymagają i nie oczekują ode mnie niczego szczególnego. Potrafię być tak nierozsądna, że każdy pomyślałby, iż jestem nie tylko nierozsądna, ale i nieznośna, niemniej przyjaciółki są cierpliwe. Ich troska jest jak jedwabna tkanina, cienka i lekka, grzeje w chłodzie i chłodzi w cieple.&#8221; </p>
<p>Każdy z nas ma swoją historię tego, jak znalazł się w danym miejscu. Czasem może to być jedno duże wydarzenie, ale często to suma wielu różnych doświadczeń. Człowiek zbiera rysy na swoim &#8222;rdzeniu&#8221;, co może zmieniać sposób jego funkcjonowania, ale nie zmienia istoty osoby, bo pod nią nadal istnieje nasza fundamentalna tożsamość. Często to właśnie życiowy kryzys działa jak filtr, który usuwa powierzchowne warstwy i obnaża prawdziwy rdzeń osobowości. Niczym reflektor oświetla to, co w człowieku najgłębsze, najbardziej surowe i prawdziwe.</p>
<p>Rdzeń osobowy bohaterki w powieści stanowi jej nienaruszona, fundamentalna tożsamość i niezłomna wola przetrwania. To co składa się na &#8222;rdzeń&#8221; i chroni bohaterkę przed psychiczną degradacją, to wewnętrzna świadomość swojego &#8222;ja&#8221;, akceptacja własnej natury mimo cierpienia, a także determinacja w terapii (cotygodniowe przełamywanie lęku, np. podczas jazdy autobusem na sesję, sypianie pod stolikiem kawowym) aby zrozumieć źródło traumy i powrócić do codzienności.</p>
<p>Naja Maria Aidt ukazuje rolę relacji &#8211; przyjaźni jako absolutny element wychodzenia z mroku. Obecność drugiego człowieka, jego zrozumienie, akceptacja i życzliwość stają się jedną z najważniejszych sił odbudowujących w procesie zdrowienia. Dlatego &#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221; są nie tylko opowieścią o traumie i bólu, a także o cichej, łagodnej nadziei.</p>
<p>Powieść &#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221; będzie idealnym wyborem dla czytelników zainteresowanych psychologią , osób szukających literatury terapeutycznej oraz poszukujących historii o sile relacji.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna Gąsiorowska		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-286</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna Gąsiorowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2026 12:37:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-286</guid>

					<description><![CDATA[„Ćwiczenia z ciemności” to była nasza książka  marca 2026 w klubie czułej czytelniczki. To książka inna niż wszystkie. Nie przez tematykę ale język i styl. Autorka pochodzi z dalekiej północy i właśnie to widać i czuć w tej pozycji. Minimalizm i prostota. Surowość. Krótkie, proste zdania bez szeregu przymiotników czy metafor. Wydaje się, że to nie język wzbudza w czytelniku emocje tylko sama historia. Chociaż gdy teraz o tym myślę to właśnie ten język najlepiej odzwierciedla przeżycia i emocje bohaterki. Pustka i zamrożenie, które odczuwa wybijają na stronach książki. Pozycja jest cienka ale pełna cytatów. Nie był to dla mnie emocjonalny rollercoaster ale subtelne spotkanie z trudnymi emocjami. Mimo różnicy wieku i rodzaju doświadczeń poczułam więź bohaterką. Poczułam, że wiem jak to jest. Znam tę ciemność. Bywam tam. Ćwiczymy to samo. 

Życie bohaterki, której imienia nie znamy było naznaczone traumami od wczesnego dzieciństwa. Dziś ma 57 lat, jest matką, przyjaciółką ale również kobietą po przejściach. PTSD z którym pracuje to tylko wierzchołek góry lodowej. Paradoksalnie z nim pracuje się ”najłatwiej” i najszybciej. Z jednym dużym doświadczeniem. Ładunek emocjonalny jest ogromny ale mamy do czynienia z jednym wspomnieniem lub krótkim okresie czasowym. Gdy człowiek doświadcza szeregu traum lub trudnych przeżyć regularnie latami, mówimy już o cPTSD. I tutaj sytuacja robi się bardziej skomplikowana. 

Autorka porusza szereg innych tematów w tym temat macierzyństwa, siostrzeństwa i przyjaźni, trudnych relacji z rodziną, menopauzy, dojrzałości. Wiele z tej książki ze mną rezonuje, wiele ze mną zostanie. Ale bywały też kwestie, które uważam za kontrowersyjne. Terapia na którą uczęszcza bohaterka jest terapią bardzo radykalną. Nie jest to klasyczne EMDR. To terapia mocno przekraczającą i wcale nie bardziej skuteczna lub szybsza. Domyślam się jednak, że z różnych powodów trafiła na taką a nie inną i to szanuję. 

Bohaterka miała ogromne szczęście posiadając tak bliskie i zaangażowane przyjaciółki - to wielkie wsparcie. Uważam też, że bardzo dobrze poradziła sobie jako mama mimo, że jej synowie sami zmagają się z własnymi problemami. Wyrośli na mężczyzn świadomych i nie bojących się pracować nad sobą. Książka pełna smutku i melancholii ale osoba, która wie z czym zmaga się bohaterka poczuje również nadzieję. Wolniej znaczy szybciej. Jeden dzień na raz<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764-fe0f-200d-1fa79.png" alt="❤️‍🩹" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Ćwiczenia z ciemności” to była nasza książka  marca 2026 w klubie czułej czytelniczki. To książka inna niż wszystkie. Nie przez tematykę ale język i styl. Autorka pochodzi z dalekiej północy i właśnie to widać i czuć w tej pozycji. Minimalizm i prostota. Surowość. Krótkie, proste zdania bez szeregu przymiotników czy metafor. Wydaje się, że to nie język wzbudza w czytelniku emocje tylko sama historia. Chociaż gdy teraz o tym myślę to właśnie ten język najlepiej odzwierciedla przeżycia i emocje bohaterki. Pustka i zamrożenie, które odczuwa wybijają na stronach książki. Pozycja jest cienka ale pełna cytatów. Nie był to dla mnie emocjonalny rollercoaster ale subtelne spotkanie z trudnymi emocjami. Mimo różnicy wieku i rodzaju doświadczeń poczułam więź bohaterką. Poczułam, że wiem jak to jest. Znam tę ciemność. Bywam tam. Ćwiczymy to samo. </p>
<p>Życie bohaterki, której imienia nie znamy było naznaczone traumami od wczesnego dzieciństwa. Dziś ma 57 lat, jest matką, przyjaciółką ale również kobietą po przejściach. PTSD z którym pracuje to tylko wierzchołek góry lodowej. Paradoksalnie z nim pracuje się ”najłatwiej” i najszybciej. Z jednym dużym doświadczeniem. Ładunek emocjonalny jest ogromny ale mamy do czynienia z jednym wspomnieniem lub krótkim okresie czasowym. Gdy człowiek doświadcza szeregu traum lub trudnych przeżyć regularnie latami, mówimy już o cPTSD. I tutaj sytuacja robi się bardziej skomplikowana. </p>
<p>Autorka porusza szereg innych tematów w tym temat macierzyństwa, siostrzeństwa i przyjaźni, trudnych relacji z rodziną, menopauzy, dojrzałości. Wiele z tej książki ze mną rezonuje, wiele ze mną zostanie. Ale bywały też kwestie, które uważam za kontrowersyjne. Terapia na którą uczęszcza bohaterka jest terapią bardzo radykalną. Nie jest to klasyczne EMDR. To terapia mocno przekraczającą i wcale nie bardziej skuteczna lub szybsza. Domyślam się jednak, że z różnych powodów trafiła na taką a nie inną i to szanuję. </p>
<p>Bohaterka miała ogromne szczęście posiadając tak bliskie i zaangażowane przyjaciółki &#8211; to wielkie wsparcie. Uważam też, że bardzo dobrze poradziła sobie jako mama mimo, że jej synowie sami zmagają się z własnymi problemami. Wyrośli na mężczyzn świadomych i nie bojących się pracować nad sobą. Książka pełna smutku i melancholii ale osoba, która wie z czym zmaga się bohaterka poczuje również nadzieję. Wolniej znaczy szybciej. Jeden dzień na raz❤️‍🩹</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kasia		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-279</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2026 21:02:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-279</guid>

					<description><![CDATA[Są takie książki, po których przeczytaniu chce się powiedzieć bardzo wiele, a jednocześnie brakuje odpowiednich słów. Takie są dla mnie „Ćwiczenia z ciemności” Naji Marie Aidt.
Główna bohaterka ma 57 lat. Jest matką, przyjaciółką, pacjentką. Każdego dnia, krok po kroku, uczy się, jak radzić sobie z rzeczywistością, w której brakuje światła. Jej codzienność to droga na terapię, która ma uwolnić ciało i umysł uwięzione w ciężkim PTSD.
To historia o samotnych walkach, które toczymy wewnątrz siebie, ale też o potężnej sile siostrzeństwa – o wspólnym szukaniu wyjścia z mroku, gdy własne siły dawno się wyczerpały. Aidt z niezwykłą precyzją opisuje doświadczanie relacji w chwilach, gdy nie ma się na nie energii, oraz trudne piękno kobiecości i przemijania:

“(...) pamiętacie, jak kiedyś cały czas miało się ochotę na s@@s i wyglądało jak bogini nawet w o wiele słabszy dzień, a nie miało się zielonego pojęcia o tym, jak piękną się wówczas było? (...) Nie rozpoznajemy siebie, zmieniamy się wewnątrz tak, że widać to na zewnątrz”
To, co chwyciło mnie od pierwszych stron, to przepiękny, poetycki język. Narracja jest szarpana, rwana – bo właśnie tak opowiada się lęk, a trauma nie zna płynnych zdań. Wyjątkowo poruszył mnie jest wątek relacji matki z synem – moment, w którym miłość oznacza zgodę na to, by pozwolić drugiemu człowiekowi na błędy. Bo jak ratować kogoś, kiedy samemu się tonie? To chyba jedno z najtrudniejszych ćwiczeń, o jakich pisze autorka.
„Ćwiczenia z ciemności” to lektura wymagająca i bolesna, ale też niezwykle potrzebna. To zapis procesu powrotu do życia. Do jasności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są takie książki, po których przeczytaniu chce się powiedzieć bardzo wiele, a jednocześnie brakuje odpowiednich słów. Takie są dla mnie „Ćwiczenia z ciemności” Naji Marie Aidt.<br />
Główna bohaterka ma 57 lat. Jest matką, przyjaciółką, pacjentką. Każdego dnia, krok po kroku, uczy się, jak radzić sobie z rzeczywistością, w której brakuje światła. Jej codzienność to droga na terapię, która ma uwolnić ciało i umysł uwięzione w ciężkim PTSD.<br />
To historia o samotnych walkach, które toczymy wewnątrz siebie, ale też o potężnej sile siostrzeństwa – o wspólnym szukaniu wyjścia z mroku, gdy własne siły dawno się wyczerpały. Aidt z niezwykłą precyzją opisuje doświadczanie relacji w chwilach, gdy nie ma się na nie energii, oraz trudne piękno kobiecości i przemijania:</p>
<p>“(&#8230;) pamiętacie, jak kiedyś cały czas miało się ochotę na s@@s i wyglądało jak bogini nawet w o wiele słabszy dzień, a nie miało się zielonego pojęcia o tym, jak piękną się wówczas było? (&#8230;) Nie rozpoznajemy siebie, zmieniamy się wewnątrz tak, że widać to na zewnątrz”<br />
To, co chwyciło mnie od pierwszych stron, to przepiękny, poetycki język. Narracja jest szarpana, rwana – bo właśnie tak opowiada się lęk, a trauma nie zna płynnych zdań. Wyjątkowo poruszył mnie jest wątek relacji matki z synem – moment, w którym miłość oznacza zgodę na to, by pozwolić drugiemu człowiekowi na błędy. Bo jak ratować kogoś, kiedy samemu się tonie? To chyba jedno z najtrudniejszych ćwiczeń, o jakich pisze autorka.<br />
„Ćwiczenia z ciemności” to lektura wymagająca i bolesna, ale też niezwykle potrzebna. To zapis procesu powrotu do życia. Do jasności.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aleksandra Konstanciuk		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-278</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Konstanciuk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2026 17:52:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-278</guid>

					<description><![CDATA[„ – Myśli są tylko myślami – zapewnia mnie. – A uczucia tylko uczuciami. Tak jest z lękiem i strachem, ze wszystkimi myślami i uczuciami. Nie są niczym innym niż myślami i uczuciami”.

Naja Marie Aidt opowiada nam historię 57 letniej kobiety w trakcie terapii dotkniętej zespołem stresu pourazowego. Poruszamy się w jej życiu często cofając w przeszłość i szukając głębiej, widzimy doświadczenia przemocy, żałoby, traumy i niemocy skutecznie rozumiejąc sposób pracy specjalisty. Jednak mimo wszystkich mrocznych przeżyć miałam wrażenie, że nasza bohaterka jest jak czas po bardzo długiej zimie, gdzie w trakcie obracania stron ona się budzi.

„Ćwiczenia z ciemności” jest dla mnie powieścią bardzo poruszającą kobiecość, wątki dojrzewania i strachu, który odczuwa tylko płeć żeńska, trudy macierzyństwa i nigdy nie odchodzące zamartwianie się. Menopauza, siostrzeństwo, przyjaźń i pokoleniowe konflikty. W tej mało obszernej książce autorka wplotła postacie, z którymi możemy się utożsamić, w anegdotach, rozmowach i wspomnieniach można odnaleźć przyjaciółkę, kuzynkę, sąsiadkę czy koleżankę z pracy. Dlatego tak mocno ją odczuwamy i dlatego o tej historii się nie zapomina.

Rozmowy z Gościem od PTSD wywarły na mnie największe wrażenie, były niesamowitą lekcją empatii i wejściem w ten proces. Forma terapii od początku książki bardzo zmieniła moje myślenie na jej koniec.

Niezwykle smutna, ale również piękna i wzruszająca była to historia. Ta walka o siebie, próbie wyjścia z ciemności zostanie ze mną na zawsze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„ – Myśli są tylko myślami – zapewnia mnie. – A uczucia tylko uczuciami. Tak jest z lękiem i strachem, ze wszystkimi myślami i uczuciami. Nie są niczym innym niż myślami i uczuciami”.</p>
<p>Naja Marie Aidt opowiada nam historię 57 letniej kobiety w trakcie terapii dotkniętej zespołem stresu pourazowego. Poruszamy się w jej życiu często cofając w przeszłość i szukając głębiej, widzimy doświadczenia przemocy, żałoby, traumy i niemocy skutecznie rozumiejąc sposób pracy specjalisty. Jednak mimo wszystkich mrocznych przeżyć miałam wrażenie, że nasza bohaterka jest jak czas po bardzo długiej zimie, gdzie w trakcie obracania stron ona się budzi.</p>
<p>„Ćwiczenia z ciemności” jest dla mnie powieścią bardzo poruszającą kobiecość, wątki dojrzewania i strachu, który odczuwa tylko płeć żeńska, trudy macierzyństwa i nigdy nie odchodzące zamartwianie się. Menopauza, siostrzeństwo, przyjaźń i pokoleniowe konflikty. W tej mało obszernej książce autorka wplotła postacie, z którymi możemy się utożsamić, w anegdotach, rozmowach i wspomnieniach można odnaleźć przyjaciółkę, kuzynkę, sąsiadkę czy koleżankę z pracy. Dlatego tak mocno ją odczuwamy i dlatego o tej historii się nie zapomina.</p>
<p>Rozmowy z Gościem od PTSD wywarły na mnie największe wrażenie, były niesamowitą lekcją empatii i wejściem w ten proces. Forma terapii od początku książki bardzo zmieniła moje myślenie na jej koniec.</p>
<p>Niezwykle smutna, ale również piękna i wzruszająca była to historia. Ta walka o siebie, próbie wyjścia z ciemności zostanie ze mną na zawsze.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Basia Mytnik		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-275</link>

		<dc:creator><![CDATA[Basia Mytnik]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2026 17:46:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-275</guid>

					<description><![CDATA[Powieść, która zachwyca i wprowadza w mrok. Piękna i trudna, emocjonująca i spokojna. 
&quot;Ćwiczenia z ciemności&quot; to intymna i brutalnie szczera opowieść o wychodzeniu z głębokiej traumy. Główna bohaterka, 57-letnia kobieta, znajduje się w momencie niemal całkowitej rozsypki. Cierpi na wyniszczające PTSD, przez co przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Z powodu paraliżujących lęków sypia pod stolikiem kawowym, szukając w ten sposób poczucia bezpieczeństwa i fizycznego azylu. Z pozoru jej życie uległo zatrzymaniu... a jednak bohaterka nie poddaje się rezygnacji. Co tydzień odnajduje w sobie siłę i zmusza się do podróży na terapię u &quot;gościa od PTSD&quot;, by powoli i boleśnie, na nowo uczyć się funkcjonowania w rzeczywistości.

Terapia bezimiennej bohaterki jest ramą opowieści o niekomfortowych, traumatycznych i bardzo trudnych przeżyciach, jednak autorka przeprowadza nas przez nią stopniowo. Nie przytłacza i nie epatuje przemocą. Wraz z bohaterką, krok po kroku, oswajamy ciemność i z niej wychodzimy, poznając przy okazji koleje jej losów.
Naja Marie Aidt nie upiększa rzeczywistości, ani nie stosuje klinicznego żargonu. Opisuje proces leczenia poprzez codzienne doświadczenia postaci: odrętwienie, potrzebę ukrycia się, powtarzające się natrętne obrazy. Język jest oszczędny, momentami rwany, przez co wiarygodnie oddaje stan umysłu po traumie. Jednocześnie, przy całym ciężarze powieści, autorka pokazuje nam mikro-sceny, małe elementy codzienności, które obrazują piękno życia, a które są niemal poetyckie i wprowadzają dużo ciepła i optymizmu.
&quot;Lubię, gdy poranne słońce wpada do kuchni. Kiedy wstaję, spotykam się ze światłem.&quot;

Istotnym elementem powieści jest siostrzeństwo, siła kobiecej przyjaźni, jako nieoficjalne narzędzie terapeutyczne. Bohaterka mieszka w budynku zamieszkałym wyłącznie przez kobiety, a w codzienności wspierają ją przyjaciółki, które się nie obrażają, nie znikają - są. Otaczają opieką, jeśli trzeba, odpuszczają, dają przestrzeń. Trwają obok, bez wielkich, spektakularnych czynów - przy wspólnych posiłkach, na rozmowach, akceptując stan w jakim jest bohaterka.

&quot;Ćwiczenia z ciemności&quot; to historia żmudnej pracy nad tolerowaniem bólu i budowania wokół niego nowego sensu. Jest to powieść, która uwiera, wzbudza bardzo wiele emocji, a jednak nie pozostawia czytelnika w mroku.

Mimo trudnej treści zakończenie odebrałam jako optymistyczne. Światło pojawia się powoli, ale autorka zostawia nas z nadzieją, że bohaterka odnajduje siebie na nowo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powieść, która zachwyca i wprowadza w mrok. Piękna i trudna, emocjonująca i spokojna.<br />
&#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221; to intymna i brutalnie szczera opowieść o wychodzeniu z głębokiej traumy. Główna bohaterka, 57-letnia kobieta, znajduje się w momencie niemal całkowitej rozsypki. Cierpi na wyniszczające PTSD, przez co przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Z powodu paraliżujących lęków sypia pod stolikiem kawowym, szukając w ten sposób poczucia bezpieczeństwa i fizycznego azylu. Z pozoru jej życie uległo zatrzymaniu&#8230; a jednak bohaterka nie poddaje się rezygnacji. Co tydzień odnajduje w sobie siłę i zmusza się do podróży na terapię u &#8222;gościa od PTSD&#8221;, by powoli i boleśnie, na nowo uczyć się funkcjonowania w rzeczywistości.</p>
<p>Terapia bezimiennej bohaterki jest ramą opowieści o niekomfortowych, traumatycznych i bardzo trudnych przeżyciach, jednak autorka przeprowadza nas przez nią stopniowo. Nie przytłacza i nie epatuje przemocą. Wraz z bohaterką, krok po kroku, oswajamy ciemność i z niej wychodzimy, poznając przy okazji koleje jej losów.<br />
Naja Marie Aidt nie upiększa rzeczywistości, ani nie stosuje klinicznego żargonu. Opisuje proces leczenia poprzez codzienne doświadczenia postaci: odrętwienie, potrzebę ukrycia się, powtarzające się natrętne obrazy. Język jest oszczędny, momentami rwany, przez co wiarygodnie oddaje stan umysłu po traumie. Jednocześnie, przy całym ciężarze powieści, autorka pokazuje nam mikro-sceny, małe elementy codzienności, które obrazują piękno życia, a które są niemal poetyckie i wprowadzają dużo ciepła i optymizmu.<br />
&#8222;Lubię, gdy poranne słońce wpada do kuchni. Kiedy wstaję, spotykam się ze światłem.&#8221;</p>
<p>Istotnym elementem powieści jest siostrzeństwo, siła kobiecej przyjaźni, jako nieoficjalne narzędzie terapeutyczne. Bohaterka mieszka w budynku zamieszkałym wyłącznie przez kobiety, a w codzienności wspierają ją przyjaciółki, które się nie obrażają, nie znikają &#8211; są. Otaczają opieką, jeśli trzeba, odpuszczają, dają przestrzeń. Trwają obok, bez wielkich, spektakularnych czynów &#8211; przy wspólnych posiłkach, na rozmowach, akceptując stan w jakim jest bohaterka.</p>
<p>&#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221; to historia żmudnej pracy nad tolerowaniem bólu i budowania wokół niego nowego sensu. Jest to powieść, która uwiera, wzbudza bardzo wiele emocji, a jednak nie pozostawia czytelnika w mroku.</p>
<p>Mimo trudnej treści zakończenie odebrałam jako optymistyczne. Światło pojawia się powoli, ale autorka zostawia nas z nadzieją, że bohaterka odnajduje siebie na nowo.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sylwia Duda		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-274</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sylwia Duda]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2026 08:21:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-274</guid>

					<description><![CDATA[To nie jest powieść, przy której zrelaksujesz się i zapomnisz o codzienności. To książka, przy której zaczniesz o tym świecie intensywnie myśleć.
​To historia o kobietach i o tym, co je dotyka: nieuzasadnione poczucie winy, klatka z lęków, presja i narzucona odpowiedzialność.

​„Jeden dzień na raz” – mówi 57-letnia bohaterka naszej klubowej książki marca &quot;Ćwiczenia z ciemności&quot;. Tak też zaczęłam ją czytać: po kilka stron naraz. Musiałam przyzwyczaić się do jej języka – do jego suchości i ograniczeń. Ale to właśnie ten styl idealnie oddaje historię „leczenia” osoby z zespołem stresu pourazowego. Jej wyprawy na terapię, rozmowy ze specjalistą, którego nazywa gościem od PTSD... i ten kojący, ciepły motyw przyjaźni i wsparcia! ​Lea, Nicole, Annie – to one pomagają odnaleźć powolność życia i balans pomiędzy zbyt mało a zbyt intensywnie. To rzecz o sile kobiet i prawdziwym women power.
 
Ta historia zostaje w pamięci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To nie jest powieść, przy której zrelaksujesz się i zapomnisz o codzienności. To książka, przy której zaczniesz o tym świecie intensywnie myśleć.<br />
​To historia o kobietach i o tym, co je dotyka: nieuzasadnione poczucie winy, klatka z lęków, presja i narzucona odpowiedzialność.</p>
<p>​„Jeden dzień na raz” – mówi 57-letnia bohaterka naszej klubowej książki marca &#8222;Ćwiczenia z ciemności&#8221;. Tak też zaczęłam ją czytać: po kilka stron naraz. Musiałam przyzwyczaić się do jej języka – do jego suchości i ograniczeń. Ale to właśnie ten styl idealnie oddaje historię „leczenia” osoby z zespołem stresu pourazowego. Jej wyprawy na terapię, rozmowy ze specjalistą, którego nazywa gościem od PTSD&#8230; i ten kojący, ciepły motyw przyjaźni i wsparcia! ​Lea, Nicole, Annie – to one pomagają odnaleźć powolność życia i balans pomiędzy zbyt mało a zbyt intensywnie. To rzecz o sile kobiet i prawdziwym women power.</p>
<p>Ta historia zostaje w pamięci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Katarzynapogodzinach		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-273</link>

		<dc:creator><![CDATA[Katarzynapogodzinach]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2026 07:25:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-273</guid>

					<description><![CDATA[Kilka słów o „Ćwiczeniach z ciemności” –książce marca 2026  przeczytanej w ramach uczestnictwa w klubie#traumytospecjalnoscklubowa.
Uprzedzam – poruszane wątki niosą duży ładunek emocjonalny.
To jedna z moich ulubionych powieści klubowych.
Na początku poznajemy bohaterkę w jej kruchości, ale to właśnie jej przemiana – krok po kroku – staje się jedną z największych sił tej historii.
Równie ważny jest krąg kobiet – wsparcie, obecność i bycie razem na dobre i złe.
Autorka prowadzi nas przez proces wychodzenia z kryzysu – emocjonalnego, z tytułowej „ciemności”.
Krok po kroku odkrywamy, jak wygląda leczenie i co doprowadziło do zaburzeń PTSD.
Język jest bardzo intymny, wręcz pamiętnikarski – momentami aż trudno się od niego oderwać.
To opowieść o kobiecej wspólnocie i o tym, że nawet z najciemniejszych miejsc można próbować wrócić do światła.
Nie jest to lektura dla każdego.
Ale jeśli traficie na „ten moment” – może zostać z Wami na długo.
8,5/10 <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />
#trauma #zdrowiepsychiczne #kobiety #przyjazn #prozaspoleczniezangazowana]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka słów o „Ćwiczeniach z ciemności” –książce marca 2026  przeczytanej w ramach uczestnictwa w klubie#traumytospecjalnoscklubowa.<br />
Uprzedzam – poruszane wątki niosą duży ładunek emocjonalny.<br />
To jedna z moich ulubionych powieści klubowych.<br />
Na początku poznajemy bohaterkę w jej kruchości, ale to właśnie jej przemiana – krok po kroku – staje się jedną z największych sił tej historii.<br />
Równie ważny jest krąg kobiet – wsparcie, obecność i bycie razem na dobre i złe.<br />
Autorka prowadzi nas przez proces wychodzenia z kryzysu – emocjonalnego, z tytułowej „ciemności”.<br />
Krok po kroku odkrywamy, jak wygląda leczenie i co doprowadziło do zaburzeń PTSD.<br />
Język jest bardzo intymny, wręcz pamiętnikarski – momentami aż trudno się od niego oderwać.<br />
To opowieść o kobiecej wspólnocie i o tym, że nawet z najciemniejszych miejsc można próbować wrócić do światła.<br />
Nie jest to lektura dla każdego.<br />
Ale jeśli traficie na „ten moment” – może zostać z Wami na długo.<br />
8,5/10 ⭐<br />
#trauma #zdrowiepsychiczne #kobiety #przyjazn #prozaspoleczniezangazowana</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
