<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do Klub Czułej Czytelniczki	</title>
	<atom:link href="https://klubczulejczytelniczki.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Sep 2026 06:14:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.6</generator>
	<item>
		<title>
		Skomentuj Na przekór światu bez miłości &#8211; Susan Abulhawa, którego autorem jest Agnieszka Płuciennik		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/na-przekor-swiatu-bez-milosci-susan-abulhawa/#comment-318</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Płuciennik]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 10:00:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3785#comment-318</guid>

					<description><![CDATA[Powieść „Na przekór światu bez miłości” poznałam dzięki Klubowi. Szczerze, nie wiem, czy sama bym po nią sięgnęła. Nie mniej cieszę się, że poznałam historię Nahr, mimo, że nie była ona wcale łatwa i podejmowała trudną tematykę. Historia Nahr opowiadana jest przez nią na kartach książki w momencie, gdy przebywa ona w jednoosobowej celi w więzieniu w Palestynie, nazywa to miejsce Norą. Opowiada o tym, co doprowadziło ją do tego miejsca. W swoim życiu stawała przed trudnymi wyborami i decyzjami, kierując się pomocą własnej rodzinie i marząc o miłości. 

W tle książki rozgorzeją walki, Nahr musi podobnie jak jej matka i wcześniej babka, uciekać – stać się uchodźczynią, traci swój rodzinny dom, aby odnaleźć go w innym miejscu, w kraju pod izraelską okupacją. 

Książka nie należy do tych z gatunku łatwych i przyjemnych, zawiera mocne opisy przemocy zarówno fizycznej, jak i seksualnej, ale uważam, że warto po nią sięgnąć, aby poznać ten inny świat. Na kartach książki poznajemy również kulturę Bliskiego Wschodu, jej kuchnię, wiele tam aromatycznych smaczków. Książka ma zdecydowanie swój nietuzinkowy klimat.

Interpretując tytuł powieści myślę, że Nahr chciała przeciwstawić się temu światu, w którym żyła, gdzie jest tyle wojen i przemocy. Mimo wszystko sama czuła się kochana i kochała. Właśnie na przekór temu światu. Przetrwała tyle lat w zamknięciu właśnie dzięki miłości, która w niej żyła.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powieść „Na przekór światu bez miłości” poznałam dzięki Klubowi. Szczerze, nie wiem, czy sama bym po nią sięgnęła. Nie mniej cieszę się, że poznałam historię Nahr, mimo, że nie była ona wcale łatwa i podejmowała trudną tematykę. Historia Nahr opowiadana jest przez nią na kartach książki w momencie, gdy przebywa ona w jednoosobowej celi w więzieniu w Palestynie, nazywa to miejsce Norą. Opowiada o tym, co doprowadziło ją do tego miejsca. W swoim życiu stawała przed trudnymi wyborami i decyzjami, kierując się pomocą własnej rodzinie i marząc o miłości. </p>
<p>W tle książki rozgorzeją walki, Nahr musi podobnie jak jej matka i wcześniej babka, uciekać – stać się uchodźczynią, traci swój rodzinny dom, aby odnaleźć go w innym miejscu, w kraju pod izraelską okupacją. </p>
<p>Książka nie należy do tych z gatunku łatwych i przyjemnych, zawiera mocne opisy przemocy zarówno fizycznej, jak i seksualnej, ale uważam, że warto po nią sięgnąć, aby poznać ten inny świat. Na kartach książki poznajemy również kulturę Bliskiego Wschodu, jej kuchnię, wiele tam aromatycznych smaczków. Książka ma zdecydowanie swój nietuzinkowy klimat.</p>
<p>Interpretując tytuł powieści myślę, że Nahr chciała przeciwstawić się temu światu, w którym żyła, gdzie jest tyle wojen i przemocy. Mimo wszystko sama czuła się kochana i kochała. Właśnie na przekór temu światu. Przetrwała tyle lat w zamknięciu właśnie dzięki miłości, która w niej żyła.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Na przekór światu bez miłości &#8211; Susan Abulhawa, którego autorem jest Eliza Stromińska		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/na-przekor-swiatu-bez-milosci-susan-abulhawa/#comment-317</link>

		<dc:creator><![CDATA[Eliza Stromińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2026 18:01:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3785#comment-317</guid>

					<description><![CDATA[&quot; - Zrobimy odwrotnie. Pokażemy tym potworom, że nadal będziemy na tej ziemi żyć i się kochać, bez względu na to, co nam robią (...). &quot;

Niektóre słowa nie potrzebują długich wstępów. Trafiają prosto w serce, przypominając o tym, co w życiu najważniejsze - o sile, jedności i miłości, która potrafi pomóc przetrwać nawet najgorsze chwile. A tych w życiu Nahr, naznaczonym tułaczka, wojną i systemową przemocą nie brakowało. Przyszła na świat w Kuwejcie w latach 70. jako córka palestyńskich uchodźców. Pragnęła znaleźć partnera, wychować dzieci i z czasem spełnić marzenie o własnym salonie kosmetycznym. Tymczasem mąż odszedł od niej zaraz po ślubie, a ona z powodu ubóstwa w jakim żyła jej rodzina, została zmuszona do prostytucji.

Przez całe życie od Kuwejtu aż po powrót do ojczystej ziemi była zmuszana, by na kruchych fundamentach wciąż na nowo budować swój świat. W obliczu okrutnej rzeczywistości młoda Nahr tęskniła za zwyczajnym szczęśliwym życiem. Dom utożsamiała przede wszystkim z bezpieczeństwem, stabilizacją, miłością i rodziną. Jednak za każdym razem dom, który budowała okazywał się kruchą iluzją niszczoną przez brutalną politykę i kolejne konflikty. Ostatecznie dom dla Nahr przestał być miejscem, a stał się stanem ducha: jej niezłomną postawą, buntem przeciw społecznym oczekiwaniom oraz miłością wywalczoną przez lata zmagań.

Podziwiam Nahr za jej niezwykłą siłę, za to jak podnosi się po każdym ciosie od losu i nigdy nie pozwala, by tragedie ją definiowały. Zamknięta w jednoosobowej celi zwanej &quot;norą&quot; wraca pamięcią do przeszłości, a jej wspomnienia stają się dowodem na niezwykłą odporność psychiczną.

Kiedy zaczynałam czytać tą książkę, bałam się, że przez wątki polityczne będzie to trudna i męcząca przeprawa, tymczasem okazało się, że kompletnie dla niej przepadałam. W tej powieści pulsuje coś niezwykle wyrazistego i namacalnego. Bardzo szybko zatraciłam się w świecie wykreowanym przez Abulhawę, który tętni historią, pamięcią o ojczyźnie i wyrazistymi detalami. 

Ta lektura z pewnością przypadnie do gustu osobom szukającym głębokich, poruszających historii o sile przetrwania, silnych postaci kobiecych, a także osobom zainteresowanym Bliskim Wschodem (kulturą, realiami życia, tematyką uchodźstwa).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8221; &#8211; Zrobimy odwrotnie. Pokażemy tym potworom, że nadal będziemy na tej ziemi żyć i się kochać, bez względu na to, co nam robią (&#8230;). &#8221;</p>
<p>Niektóre słowa nie potrzebują długich wstępów. Trafiają prosto w serce, przypominając o tym, co w życiu najważniejsze &#8211; o sile, jedności i miłości, która potrafi pomóc przetrwać nawet najgorsze chwile. A tych w życiu Nahr, naznaczonym tułaczka, wojną i systemową przemocą nie brakowało. Przyszła na świat w Kuwejcie w latach 70. jako córka palestyńskich uchodźców. Pragnęła znaleźć partnera, wychować dzieci i z czasem spełnić marzenie o własnym salonie kosmetycznym. Tymczasem mąż odszedł od niej zaraz po ślubie, a ona z powodu ubóstwa w jakim żyła jej rodzina, została zmuszona do prostytucji.</p>
<p>Przez całe życie od Kuwejtu aż po powrót do ojczystej ziemi była zmuszana, by na kruchych fundamentach wciąż na nowo budować swój świat. W obliczu okrutnej rzeczywistości młoda Nahr tęskniła za zwyczajnym szczęśliwym życiem. Dom utożsamiała przede wszystkim z bezpieczeństwem, stabilizacją, miłością i rodziną. Jednak za każdym razem dom, który budowała okazywał się kruchą iluzją niszczoną przez brutalną politykę i kolejne konflikty. Ostatecznie dom dla Nahr przestał być miejscem, a stał się stanem ducha: jej niezłomną postawą, buntem przeciw społecznym oczekiwaniom oraz miłością wywalczoną przez lata zmagań.</p>
<p>Podziwiam Nahr za jej niezwykłą siłę, za to jak podnosi się po każdym ciosie od losu i nigdy nie pozwala, by tragedie ją definiowały. Zamknięta w jednoosobowej celi zwanej &#8222;norą&#8221; wraca pamięcią do przeszłości, a jej wspomnienia stają się dowodem na niezwykłą odporność psychiczną.</p>
<p>Kiedy zaczynałam czytać tą książkę, bałam się, że przez wątki polityczne będzie to trudna i męcząca przeprawa, tymczasem okazało się, że kompletnie dla niej przepadałam. W tej powieści pulsuje coś niezwykle wyrazistego i namacalnego. Bardzo szybko zatraciłam się w świecie wykreowanym przez Abulhawę, który tętni historią, pamięcią o ojczyźnie i wyrazistymi detalami. </p>
<p>Ta lektura z pewnością przypadnie do gustu osobom szukającym głębokich, poruszających historii o sile przetrwania, silnych postaci kobiecych, a także osobom zainteresowanym Bliskim Wschodem (kulturą, realiami życia, tematyką uchodźstwa).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Kiedyś były tu wilki &#8211; Charlotte McConaghy, którego autorem jest Karolina Sawka		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/kiedys-byly-tu-wilki-charlotte-mcconaghy/#comment-316</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Sawka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2026 06:56:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3579#comment-316</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Nie możesz dotknąć kogoś czule, jeśli nie jesteś dobrym człowiekiem.&quot;
---
Inti Flynn przeprowadza się do Szkocji razem ze swoją siostrą bliźniaczką Aggie. Inti ma poprowadzić grupę biologów, której zadaniem jest wprowadzenie czternastu wilków w rejony Highlands. Inti, oprócz umierającej przyrody, musi też opiekować się Aggie, która od pewnego czasu, jest inna, niż była na Alasce. W nowym miejscu siostry poznają ludzi, którzy są ciekawi sąsiadek z dalekiego kraju, ale też bywają im nieprzychylni. Do tego pojawia się zbrodnia, która wszystko komplikuje.
---
To moja druga książka tej Autorki, jednak to właśnie &quot;Kiedyś były tu wilki&quot; (10/10) skradły absolutnie moje serce.
Wpadłam w tę historię od pierwszych słów. Zakochałam się w opisach przyrody, w scenach z Szóstką i Dziewiątką, w uczuciu, z jakim Autorka opowiada o tych wyjątkowych zwierzętach. To wszystko jest bardzo pouczające, nie zdawałam sobie sprawy, jak ważną rolę odgrywają wilki w całym ekosystemie.

Do tego bohaterowie i akcja powieści. Książkę czyta się bardzo szybko, intensywna akcja dzieje się już na pierwszych stronach, podczas fabularnej retrospekcji. Mamy zbrodnie, zagadkę, całą masę domysłów. I te retrospekcje właśnie, które bardzo dobrze pokazują nam, jak rodzi się trauma.
Bohaterowie są świetnie napisani (podobnie czułam to podczas lektury &quot;Dzikiego mrocznego brzegu&quot; tej samej Autorki), których z miejsca obdarzyłam sympatią (jak chociażby główną bohaterkę, którą naprawdę bardzo polubiłam),albo niechęcią. Nie rozumiałam wszystkich decyzji i wyborów głównych postaci, ale niw przeszkadzało mi to w tym, żeby mocno im kibicować.

&quot;Kiedyś były tu wilki&quot;, to książka, na której płakałam. A takie zostają w moim sercu na całe życie.
Dziękuję Klubowi Czułej Czytelniczki za omówienie jej na wspólnym, czerwcowym spotkaniu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Nie możesz dotknąć kogoś czule, jeśli nie jesteś dobrym człowiekiem.&#8221;<br />
&#8212;<br />
Inti Flynn przeprowadza się do Szkocji razem ze swoją siostrą bliźniaczką Aggie. Inti ma poprowadzić grupę biologów, której zadaniem jest wprowadzenie czternastu wilków w rejony Highlands. Inti, oprócz umierającej przyrody, musi też opiekować się Aggie, która od pewnego czasu, jest inna, niż była na Alasce. W nowym miejscu siostry poznają ludzi, którzy są ciekawi sąsiadek z dalekiego kraju, ale też bywają im nieprzychylni. Do tego pojawia się zbrodnia, która wszystko komplikuje.<br />
&#8212;<br />
To moja druga książka tej Autorki, jednak to właśnie &#8222;Kiedyś były tu wilki&#8221; (10/10) skradły absolutnie moje serce.<br />
Wpadłam w tę historię od pierwszych słów. Zakochałam się w opisach przyrody, w scenach z Szóstką i Dziewiątką, w uczuciu, z jakim Autorka opowiada o tych wyjątkowych zwierzętach. To wszystko jest bardzo pouczające, nie zdawałam sobie sprawy, jak ważną rolę odgrywają wilki w całym ekosystemie.</p>
<p>Do tego bohaterowie i akcja powieści. Książkę czyta się bardzo szybko, intensywna akcja dzieje się już na pierwszych stronach, podczas fabularnej retrospekcji. Mamy zbrodnie, zagadkę, całą masę domysłów. I te retrospekcje właśnie, które bardzo dobrze pokazują nam, jak rodzi się trauma.<br />
Bohaterowie są świetnie napisani (podobnie czułam to podczas lektury &#8222;Dzikiego mrocznego brzegu&#8221; tej samej Autorki), których z miejsca obdarzyłam sympatią (jak chociażby główną bohaterkę, którą naprawdę bardzo polubiłam),albo niechęcią. Nie rozumiałam wszystkich decyzji i wyborów głównych postaci, ale niw przeszkadzało mi to w tym, żeby mocno im kibicować.</p>
<p>&#8222;Kiedyś były tu wilki&#8221;, to książka, na której płakałam. A takie zostają w moim sercu na całe życie.<br />
Dziękuję Klubowi Czułej Czytelniczki za omówienie jej na wspólnym, czerwcowym spotkaniu ❤️</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Korespondentka &#8211; Virginia Evans, którego autorem jest Agnieszka Płuciennik		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/korespondentka-virginia-evans/#comment-315</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Płuciennik]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2026 12:56:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3517#comment-315</guid>

					<description><![CDATA[Na kartach książki poznajemy wyrywkową historię Sybil van Antwerp. Wyrywkową, bo za pomocą listów, na przestrzeni dziewięciu lat. Lecz w swojej korespondencji wspomina swoją przeszłość, trudności, cierpienia, ale i radość życia. 

Czytając tę książkę sama miałam ochotę napisać list - poczuć fakturę kartki, zrobić kleksy z atramentu, nie musieć mieć liter prostych jak od linijki.

Od samego początku poczułam pewnego rodzaju więź do głównej bohaterki. Ona podobnie jak ja, odnajduje się bardziej w piśmie niż w rozmowie. Fascynujące jest to, że całe jej życie związane jest z pisaniem listów, do przyjaciół, bliskich, ale również ludzi, których ceni i podziwia. Za pomocą tych listów może dotrzeć do każdego, a jednocześnie jej życie osobiste nie jest wcale proste i ma problemy na przykład w relacji z córką.

Nadejdzie taki czas kiedy już nie będzie można przeczytać wszystkiego, co się chciało. I wtedy raczej będzie się wracać do tego, co już znajome. Ja chętnie wrócę jeszcze do historii Sybil. Podczas czytania w pewien sposób główna bohaterka rezonowała ze mną. Nie chciałam się żegnać z Sybil, coś we mnie poruszały te listy, te historie. Chciałam przeczytać jeszcze jeden i kolejny list.

&quot;Pamiętaj: słowa, zwłaszcza te napisane, są nieśmiertelne&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na kartach książki poznajemy wyrywkową historię Sybil van Antwerp. Wyrywkową, bo za pomocą listów, na przestrzeni dziewięciu lat. Lecz w swojej korespondencji wspomina swoją przeszłość, trudności, cierpienia, ale i radość życia. </p>
<p>Czytając tę książkę sama miałam ochotę napisać list &#8211; poczuć fakturę kartki, zrobić kleksy z atramentu, nie musieć mieć liter prostych jak od linijki.</p>
<p>Od samego początku poczułam pewnego rodzaju więź do głównej bohaterki. Ona podobnie jak ja, odnajduje się bardziej w piśmie niż w rozmowie. Fascynujące jest to, że całe jej życie związane jest z pisaniem listów, do przyjaciół, bliskich, ale również ludzi, których ceni i podziwia. Za pomocą tych listów może dotrzeć do każdego, a jednocześnie jej życie osobiste nie jest wcale proste i ma problemy na przykład w relacji z córką.</p>
<p>Nadejdzie taki czas kiedy już nie będzie można przeczytać wszystkiego, co się chciało. I wtedy raczej będzie się wracać do tego, co już znajome. Ja chętnie wrócę jeszcze do historii Sybil. Podczas czytania w pewien sposób główna bohaterka rezonowała ze mną. Nie chciałam się żegnać z Sybil, coś we mnie poruszały te listy, te historie. Chciałam przeczytać jeszcze jeden i kolejny list.</p>
<p>&#8222;Pamiętaj: słowa, zwłaszcza te napisane, są nieśmiertelne&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Na przekór światu bez miłości &#8211; Susan Abulhawa, którego autorem jest Katarzynapogodzinach		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/na-przekor-swiatu-bez-milosci-susan-abulhawa/#comment-314</link>

		<dc:creator><![CDATA[Katarzynapogodzinach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2026 19:46:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3785#comment-314</guid>

					<description><![CDATA[„A może to po prostu dowód na to, że państwo zawsze znajdzie sposób, aby wsadzić do więzienia ludzi prawdziwie wolnych, którzy nie akceptują społecznych, ekonomicznych czy politycznych kajdan”?

Zapraszam na moją opinię o książce sierpnia KCZCZ – Na przekór światu bez miłości.

To tytuł, który rzuca światło na kulturę, a przede wszystkim na politykę i konflikty na Bliskim Wschodzie. I po raz kolejny jestem wdzięczna Klubowi za tak różnorodne i wartościowe pozycje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />

Jeśli lubicie mocne bohaterki, które nie boją się walczyć z systemem, Nahr skradnie Wasze serca. Chociaż jej życie zdecydowanie nie było usłane różami. Przez splot różnych wydarzeń trafia za więzienne mury, gdzie jako więźniarka polityczna postanawia spisać swoją historię – bez przesadnej idealizacji.

Samą historię polubiłam za sposób narracji oraz za momentami bardzo dosadne opisy przemocy seksualnej i fizycznej wobec kobiet. To książka o cenie, jaką płacimy za to, jakiej płci się rodzimy.

Nahr od najmłodszych lat doświadcza tego, jak bardzo płeć determinuje możliwości i wybory. Musi zrezygnować z edukacji, a później pracować na utrzymanie rodziny i zapewnić zdolnemu bratu możliwość studiowania. Ostatecznie płaci za to również cenę własnego ciała.

I właśnie dlatego jest bohaterką, którą można lubić, można jej nie znosić, ale trudno przejść obok niej obojętnie.

Jest też miłość. Taka, która nie zawsze wygląda jak wybuch endorfin, ale potrafi być równie ważna, trudna i prawdziwa.

Jeśli lubicie kuchnię, autorka w bardzo sprytny sposób przemyca również smaki i zapachy tego regionu – dzięki czemu Bliski Wschód poznajemy nie tylko przez historię i politykę, ale także przez jedzenie.

Jeśli podobała Wam się Dziewczyna o mocnym głosie, koniecznie dopiszcie ten tytuł do swojej listy!

To kolejna z moich ulubionych klubowych książek. 9/10 <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />

#krotkozwiezleinatemat
#ksiazkasierpnia
#klubczulejczytelniczki
#dziewczynaomocnymglosie
#bookstagrampl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„A może to po prostu dowód na to, że państwo zawsze znajdzie sposób, aby wsadzić do więzienia ludzi prawdziwie wolnych, którzy nie akceptują społecznych, ekonomicznych czy politycznych kajdan”?</p>
<p>Zapraszam na moją opinię o książce sierpnia KCZCZ – Na przekór światu bez miłości.</p>
<p>To tytuł, który rzuca światło na kulturę, a przede wszystkim na politykę i konflikty na Bliskim Wschodzie. I po raz kolejny jestem wdzięczna Klubowi za tak różnorodne i wartościowe pozycje. ❤️</p>
<p>Jeśli lubicie mocne bohaterki, które nie boją się walczyć z systemem, Nahr skradnie Wasze serca. Chociaż jej życie zdecydowanie nie było usłane różami. Przez splot różnych wydarzeń trafia za więzienne mury, gdzie jako więźniarka polityczna postanawia spisać swoją historię – bez przesadnej idealizacji.</p>
<p>Samą historię polubiłam za sposób narracji oraz za momentami bardzo dosadne opisy przemocy seksualnej i fizycznej wobec kobiet. To książka o cenie, jaką płacimy za to, jakiej płci się rodzimy.</p>
<p>Nahr od najmłodszych lat doświadcza tego, jak bardzo płeć determinuje możliwości i wybory. Musi zrezygnować z edukacji, a później pracować na utrzymanie rodziny i zapewnić zdolnemu bratu możliwość studiowania. Ostatecznie płaci za to również cenę własnego ciała.</p>
<p>I właśnie dlatego jest bohaterką, którą można lubić, można jej nie znosić, ale trudno przejść obok niej obojętnie.</p>
<p>Jest też miłość. Taka, która nie zawsze wygląda jak wybuch endorfin, ale potrafi być równie ważna, trudna i prawdziwa.</p>
<p>Jeśli lubicie kuchnię, autorka w bardzo sprytny sposób przemyca również smaki i zapachy tego regionu – dzięki czemu Bliski Wschód poznajemy nie tylko przez historię i politykę, ale także przez jedzenie.</p>
<p>Jeśli podobała Wam się Dziewczyna o mocnym głosie, koniecznie dopiszcie ten tytuł do swojej listy!</p>
<p>To kolejna z moich ulubionych klubowych książek. 9/10 ❤️</p>
<p>#krotkozwiezleinatemat<br />
#ksiazkasierpnia<br />
#klubczulejczytelniczki<br />
#dziewczynaomocnymglosie<br />
#bookstagrampl</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Szukając Jane &#8211; Heather Marshall, którego autorem jest Aleksandra Konstanciuk		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/szukajac-jane-heather-marshall/#comment-313</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Konstanciuk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 09:24:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3623#comment-313</guid>

					<description><![CDATA[Aby wstrząsnąć społeczeństwem i zmusić do refleksji oraz dyskusji świat potrzebuje takich pisarek jak Heather Marshall, które debiutując nie boją się podejmować bardzo kontrowersyjnych i wrażliwych tematów w sposób, który nie ocenia i wkłada w buty różnych rozwiązań.

W „Szukając Jane” poruszamy się w obrębie antykwariatu, domu samotnych matek i ukrytych klinik ab0rcy.j.ych od lat 60 ubiegłego wieku do roku 2017. Poznajemy Angelę, odnajduje list, który nigdy nie trafił do odbiorczyni, wstrząśnięta jego treścią decyduje się odnaleźć kobietę, do której był zaadresowany.

Nancy, dziewczynę, za którą ciągnie się widmo rodzinnych sekretów bez odpowiedzi. Pragnie poczucia przynależności i sprawczości więc podejmuje aktywność w tajnej klinice.

Evelyn jest skrzywdzoną młodą dziewczyną, którą obdarto z największych miłości. Nie miała możliwości podjęcia decyzji samej, więc postanawia znaleźć wybór dla innych kobiet.

Jest mi bardzo trudno pisać o tej powieści ponieważ niesie ona bagaż emocjonalny, który będę dźwigać naprawdę długo. Jest trudna, wielowątkowa i pełna skrajnych odczuć. Ogromnym plusem jest tolerancja i empatia autorki wobec każdej z bohaterek i ich decyzji oraz tego z czym się zmagają. Sytuacje życiowe, pragnienia i możliwości każdej z kobiet są przeróżne, dlatego czytelnik ma większą wyrozumiałość. Bo to bohaterki i research jest najmocniejszą stroną tej historii, ich dojrzewanie i rozwój oraz przybliżenie pracy.

Przepięknie napisana, bardzo wymownie i elokwentnie, ale także odważnie. Bardzo polecam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aby wstrząsnąć społeczeństwem i zmusić do refleksji oraz dyskusji świat potrzebuje takich pisarek jak Heather Marshall, które debiutując nie boją się podejmować bardzo kontrowersyjnych i wrażliwych tematów w sposób, który nie ocenia i wkłada w buty różnych rozwiązań.</p>
<p>W „Szukając Jane” poruszamy się w obrębie antykwariatu, domu samotnych matek i ukrytych klinik ab0rcy.j.ych od lat 60 ubiegłego wieku do roku 2017. Poznajemy Angelę, odnajduje list, który nigdy nie trafił do odbiorczyni, wstrząśnięta jego treścią decyduje się odnaleźć kobietę, do której był zaadresowany.</p>
<p>Nancy, dziewczynę, za którą ciągnie się widmo rodzinnych sekretów bez odpowiedzi. Pragnie poczucia przynależności i sprawczości więc podejmuje aktywność w tajnej klinice.</p>
<p>Evelyn jest skrzywdzoną młodą dziewczyną, którą obdarto z największych miłości. Nie miała możliwości podjęcia decyzji samej, więc postanawia znaleźć wybór dla innych kobiet.</p>
<p>Jest mi bardzo trudno pisać o tej powieści ponieważ niesie ona bagaż emocjonalny, który będę dźwigać naprawdę długo. Jest trudna, wielowątkowa i pełna skrajnych odczuć. Ogromnym plusem jest tolerancja i empatia autorki wobec każdej z bohaterek i ich decyzji oraz tego z czym się zmagają. Sytuacje życiowe, pragnienia i możliwości każdej z kobiet są przeróżne, dlatego czytelnik ma większą wyrozumiałość. Bo to bohaterki i research jest najmocniejszą stroną tej historii, ich dojrzewanie i rozwój oraz przybliżenie pracy.</p>
<p>Przepięknie napisana, bardzo wymownie i elokwentnie, ale także odważnie. Bardzo polecam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Na przekór światu bez miłości &#8211; Susan Abulhawa, którego autorem jest Karolina Sawka		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/na-przekor-swiatu-bez-milosci-susan-abulhawa/#comment-312</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Sawka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2026 21:30:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3785#comment-312</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Tego dnia poznałam nowy rodzaj radości. To ten rodzaj szczęścia, który czujesz, gdy życie odbiera ci wszystko, a pozostawia tylko ludzi, którzy najwięcej dla ciebie znaczą.&quot;
---
Nahr jest w izraelskim więzieniu. Nazywa je &quot;norą&quot;, a za towarzystwo ma powtarzające się książki, prysznic, z którym prowadzi niezobowiązujące rozmowy i dziennikarzy, którzy raz na jakiś czas odwiedzają jej celę.
Nahr wspomina swoje dotychczasowe życie, rozliczając się z przeszłością, nie mając nadziei, że czeka na nią jakąkolwiek przyszłość.
---
Kolejny raz niewiele piszę o fabule. Czytam wszystkie książki, które omawiamy w Klubie Czułej Czytelniczki i zazwyczaj w ogóle nie wiem wcześniej o czym są. Uwielbiam to, że każda strona jest dla mnie zaskoczeniem. Tak też było w przypadku &quot;Na przekór światu bez miłości&quot; (10/10) i bardzo się z tego cieszę. To kolejna klubowa lektura, która zawładnęła moim sercem.

Jest rewelacyjnie napisana, od pierwszych słów wpadłam w tę historię, przewracając z niecierpliwością strony.
Ale to nie jest łatwa książka. To opowieść z mocnym geopolitycznym tłem, które tak naprawdę tłem nie jest, tylko jednym z głównych bohaterów. To opowieść o ludziach, którzy szukają swojego domu, bo ktoś za nich zdecydował, że nie mogą żyć w miejscu, z którego pochodzą.
To historia o relacjach, miłości, przyjaźni i rodzinie, z której czerpie się siłę do stawiania czoła przeciwnościom.
Ale jest to też historia o kulturze (tak różnej od naszej),o tradycjach i aromatycznej kuchni, którą niemal czuć przez kartki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f60d.png" alt="😍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />

Bardzo podobało mi się, jak Autorka wykreowała postaci. Są wyraziste, wręcz czujemy ich obecność obok siebie. Zarówno głowna bohaterka, jak i drugoplanowi, przemocowi mężczyźni (tu uwaga-w książce jest przemoc. Fizyczna, sek*ualna) są bardzo realistycznie napisani.

Polecam Wam tę historię. Jest z rodzaju tych, które poszerzają horyzonty i świadomość. Nie jest łatwa, ale jest niezwykle wartościowa. Wzbudziła we mnie ogrom emocji. Z pewnością sięgnę niedługo po inne książki spod pióra Autorki.

Dziękuję Klubowi za kolejną książkę, która ląduje na liście moich ulubionych <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Tego dnia poznałam nowy rodzaj radości. To ten rodzaj szczęścia, który czujesz, gdy życie odbiera ci wszystko, a pozostawia tylko ludzi, którzy najwięcej dla ciebie znaczą.&#8221;<br />
&#8212;<br />
Nahr jest w izraelskim więzieniu. Nazywa je &#8222;norą&#8221;, a za towarzystwo ma powtarzające się książki, prysznic, z którym prowadzi niezobowiązujące rozmowy i dziennikarzy, którzy raz na jakiś czas odwiedzają jej celę.<br />
Nahr wspomina swoje dotychczasowe życie, rozliczając się z przeszłością, nie mając nadziei, że czeka na nią jakąkolwiek przyszłość.<br />
&#8212;<br />
Kolejny raz niewiele piszę o fabule. Czytam wszystkie książki, które omawiamy w Klubie Czułej Czytelniczki i zazwyczaj w ogóle nie wiem wcześniej o czym są. Uwielbiam to, że każda strona jest dla mnie zaskoczeniem. Tak też było w przypadku &#8222;Na przekór światu bez miłości&#8221; (10/10) i bardzo się z tego cieszę. To kolejna klubowa lektura, która zawładnęła moim sercem.</p>
<p>Jest rewelacyjnie napisana, od pierwszych słów wpadłam w tę historię, przewracając z niecierpliwością strony.<br />
Ale to nie jest łatwa książka. To opowieść z mocnym geopolitycznym tłem, które tak naprawdę tłem nie jest, tylko jednym z głównych bohaterów. To opowieść o ludziach, którzy szukają swojego domu, bo ktoś za nich zdecydował, że nie mogą żyć w miejscu, z którego pochodzą.<br />
To historia o relacjach, miłości, przyjaźni i rodzinie, z której czerpie się siłę do stawiania czoła przeciwnościom.<br />
Ale jest to też historia o kulturze (tak różnej od naszej),o tradycjach i aromatycznej kuchni, którą niemal czuć przez kartki 😍</p>
<p>Bardzo podobało mi się, jak Autorka wykreowała postaci. Są wyraziste, wręcz czujemy ich obecność obok siebie. Zarówno głowna bohaterka, jak i drugoplanowi, przemocowi mężczyźni (tu uwaga-w książce jest przemoc. Fizyczna, sek*ualna) są bardzo realistycznie napisani.</p>
<p>Polecam Wam tę historię. Jest z rodzaju tych, które poszerzają horyzonty i świadomość. Nie jest łatwa, ale jest niezwykle wartościowa. Wzbudziła we mnie ogrom emocji. Z pewnością sięgnę niedługo po inne książki spod pióra Autorki.</p>
<p>Dziękuję Klubowi za kolejną książkę, która ląduje na liście moich ulubionych ❤️</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Nasze winy – Louise Kennedy, którego autorem jest Na przekór światu bez miłości - Susan Abulhawa - Klub Czułej Czytelniczki		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/nasze-winy-louise-kennedy/#comment-311</link>

		<dc:creator><![CDATA[Na przekór światu bez miłości - Susan Abulhawa - Klub Czułej Czytelniczki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2026 17:27:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=517#comment-311</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] &#8222;Nasze winy&#8221; Louise Kennedy &#8211; poruszająca opowieść o miłości, winie i życiu pozbawionym perspektyw osadzona w latach 70-tych w realiach konfliktu w Irlandii Północnej [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] &#8222;Nasze winy&#8221; Louise Kennedy &#8211; poruszająca opowieść o miłości, winie i życiu pozbawionym perspektyw osadzona w latach 70-tych w realiach konfliktu w Irlandii Północnej [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Dopóki rosną cytrynowe drzewa &#8211; Zoulfa Katouh, którego autorem jest Na przekór światu bez miłości - Susan Abulhawa - Klub Czułej Czytelniczki		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/dopoki-rosna-cytrynowe-drzewa-zoulfa-katouh/#comment-310</link>

		<dc:creator><![CDATA[Na przekór światu bez miłości - Susan Abulhawa - Klub Czułej Czytelniczki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2026 17:25:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=1315#comment-310</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] &#8222;Dopóki rosną cytrynowe drzewa&#8221; Zolfy Katouh &#8211; osadzona w dramatycznych realiach syryjskiej wojny domowej opowieść o pogrzebanych marzeniach, odwadze i najtrudniejszych decyzjach. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] &#8222;Dopóki rosną cytrynowe drzewa&#8221; Zolfy Katouh &#8211; osadzona w dramatycznych realiach syryjskiej wojny domowej opowieść o pogrzebanych marzeniach, odwadze i najtrudniejszych decyzjach. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Ćwiczenia z ciemności &#8211; Naja Marie Aidt, którego autorem jest Karolina Sawka		</title>
		<link>https://klubczulejczytelniczki.pl/cwiczenia-z-ciemnosci-naja-marie-aidt/#comment-309</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Sawka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 05:54:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://klubczulejczytelniczki.pl/?p=3447#comment-309</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Wracaj szczęśliwie do siebie.&quot;
---
Ma 57 lat, mieszka w budynku, w którym zostały już tylko kobiety. W swoim mieszkaniu na drugim piętrze, sypia pod stolikiem i próbuje wrócić do psychicznej równowagi na zwolnieniu lekarskim. PTSD jest jednak mocnym przeciwnikiem, lecz ona trwa, otoczona synami i oddanym przyjaciółkami. Raz na tydzień jeździ na terapię, a sama droga do celu jest dla niej, jak wejście na Kilimandżaro.
---
Ten opis brzmi, jakby w książce niewiele się działo. Jest kobieta, która żyje w cieniu doświadczonej traumy i jej konsekwencji. Są przyjaciółki, każda inna, każda daje od siebie coś wyjątkowego, a razem tworzą pełną wzajemnego wsparcia drużynę. Są synowie, ich problemy, ich rodziny i dzieci, które stawiają naszą bohaterkę w roli babci. Jest pan terapeuta, jego gabinet, który czasem jest ostoją, a czasem sporym wyzwaniem.

Akcja &quot;Ćwiczeń z ciemności&quot; (10/10), faktycznie, nie pędzi. Narracja prowadzona jest dość wolno, ale z dużą uwagą i czułością. I właśnie to w tej powieści pokochałam najbardziej - narrację. Powolna, ale chaotyczna zarazem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy da radę się w nią &quot;wgryźć&quot;, ale dajcie jej szansę. Ten sposób opowiadania jest idealnym (w mojej ocenie) odwzorowaniem myśli, zachowań, umysłu w ogóle osoby po silnych, traumatycznych przeżyciach, która zmaga się z zespołem stresu pourazowego. W &quot;Ćwiczeniach&quot; wchodzimy niejako w buty kobiety, której psychika każdego dnia, od lat, narażona jest na cierpienie.

Nie czytałam jeszcze takiej książki. Owszem, piękne relacje (przyjaciółki i wnuki są absolutnie wspaniali), świetnie pokazana część terapeutyczna (to rzadkośćwliterackiej prozie), klimat - to również rzeczy, które sprawiły, że dałam tej powieści maksymalną ocenę. Jednak to styl narracji, jej autentyczność i naturalność kupiły mnie najbardziej.

Chciałabym, żeby przeczytały tę książkę osoby, które tracą nadzieję. Bo choć sama historia, docieranie do tego, co wydarzyło się w życiu głównej bohaterki, nie należy do lekkich i przyjemnych, tak wydźwięk całości, ostatnie strony, wlewają w czytelnika ciepło. A chyba o to chodzi, żeby po burzy dać sobie szansę na dostrzeżenie słońca <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f60a.png" alt="😊" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />
---
Książkę czytałyśmy w Klubie Czułej Czytelniczki w marcu bieżącego roku i jestem Klubowi ogromnie wdzięczna za poznanie tej historii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Wracaj szczęśliwie do siebie.&#8221;<br />
&#8212;<br />
Ma 57 lat, mieszka w budynku, w którym zostały już tylko kobiety. W swoim mieszkaniu na drugim piętrze, sypia pod stolikiem i próbuje wrócić do psychicznej równowagi na zwolnieniu lekarskim. PTSD jest jednak mocnym przeciwnikiem, lecz ona trwa, otoczona synami i oddanym przyjaciółkami. Raz na tydzień jeździ na terapię, a sama droga do celu jest dla niej, jak wejście na Kilimandżaro.<br />
&#8212;<br />
Ten opis brzmi, jakby w książce niewiele się działo. Jest kobieta, która żyje w cieniu doświadczonej traumy i jej konsekwencji. Są przyjaciółki, każda inna, każda daje od siebie coś wyjątkowego, a razem tworzą pełną wzajemnego wsparcia drużynę. Są synowie, ich problemy, ich rodziny i dzieci, które stawiają naszą bohaterkę w roli babci. Jest pan terapeuta, jego gabinet, który czasem jest ostoją, a czasem sporym wyzwaniem.</p>
<p>Akcja &#8222;Ćwiczeń z ciemności&#8221; (10/10), faktycznie, nie pędzi. Narracja prowadzona jest dość wolno, ale z dużą uwagą i czułością. I właśnie to w tej powieści pokochałam najbardziej &#8211; narrację. Powolna, ale chaotyczna zarazem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy da radę się w nią &#8222;wgryźć&#8221;, ale dajcie jej szansę. Ten sposób opowiadania jest idealnym (w mojej ocenie) odwzorowaniem myśli, zachowań, umysłu w ogóle osoby po silnych, traumatycznych przeżyciach, która zmaga się z zespołem stresu pourazowego. W &#8222;Ćwiczeniach&#8221; wchodzimy niejako w buty kobiety, której psychika każdego dnia, od lat, narażona jest na cierpienie.</p>
<p>Nie czytałam jeszcze takiej książki. Owszem, piękne relacje (przyjaciółki i wnuki są absolutnie wspaniali), świetnie pokazana część terapeutyczna (to rzadkośćwliterackiej prozie), klimat &#8211; to również rzeczy, które sprawiły, że dałam tej powieści maksymalną ocenę. Jednak to styl narracji, jej autentyczność i naturalność kupiły mnie najbardziej.</p>
<p>Chciałabym, żeby przeczytały tę książkę osoby, które tracą nadzieję. Bo choć sama historia, docieranie do tego, co wydarzyło się w życiu głównej bohaterki, nie należy do lekkich i przyjemnych, tak wydźwięk całości, ostatnie strony, wlewają w czytelnika ciepło. A chyba o to chodzi, żeby po burzy dać sobie szansę na dostrzeżenie słońca 😊<br />
&#8212;<br />
Książkę czytałyśmy w Klubie Czułej Czytelniczki w marcu bieżącego roku i jestem Klubowi ogromnie wdzięczna za poznanie tej historii ❤️</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
